18 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Pokoju nie ma, ale o nagrodę pokojową toczy się walka. Tak opisał sytuację na świecie Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka w Orędziu do narodu białoruskiego i parlamentu, podaje korespondent BELTA.
Komentując obecną sytuację na świecie, głowa państwa oświadczył: "Pokoju nie ma, ale o nagrodę pokojową toczy się walka".
Aleksander Łukaszenka powiedział, że przekazał amerykańskiemu koledze Donaldowi Trumpowi wiadomość, w której doradził, aby nie martwić się, że nie otrzymał tej nagrody.
"W przyszłym roku dadzą. To jest po pierwsze. A po drugie, gdyby zaoferowano mi tę nagrodę, zwariowałbym: przecież trzeba być z nimi w tym samym towarzystwie. Jaka nagroda pokojowa?! To dziś wstyd. Gdzie wasz Trump, mówię, się wpycha, po co mu to? To zupełnie inna osoba. Dali tej kobiecie z Wenezueli. Zapytałem: tak ta kobieta wzywała "inteligentny" zbiorowy Zachód do uderzenia w Wenezuelę. Oto nagroda pokojowa. Wojna przeciwko własnemu narodowi jest dziś doceniana nagrodą pokojową" - powiedział Prezydent.

ENERGIA ATOMOWA
