Projekty
Government Bodies
Flag Sobota, 6 Grudnia 2025
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
31 Października 2025, 16:53

Łukaszenka opowiedział, jak Polska zerwała umowę o wymianie, w tym o Poczobucie

31 października, powiat lepelski /Kor. BELTA/. Polska zerwała wstępne porozumienie o wymianie z Białorusią. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka złożył takie oświadczenie podczas podróży roboczej do obwodu witebskiego, donosi korespondent BELTA.

"Mieliśmy kontakty z Polakami. Oni proszą tych Poczobutów (Andrzej Poczobut, skazany na Białorusi - przyp. BELTA), szpiegów uznają. Są zatrzymani. "Oddajcie ich (prosi strona polska - przyp. BELTA)". Mówimy im: "Dobrze, tam są nasi ludzie, 2-3 osoby. Zwróćcie ich. Dokonamy wymiany". Tak samo rodziny i tak dalej. Wywiad był, jest i będzie. Uznaję to, szanuję. W porządku, dokonamy wymiany. Skoro chcecie Poczobuta, to my jesteśmy gotowi to zrobić. "Och, dziękujemy i tak dalej, jesteśmy gotowi z wami rozmawiać, otwieramy punkty kontrolne, coś jeszcze" - powiedział szef państwa o istniejących wstępnych umowach.

Jednak według niego stanowisko strony polskiej uległo zmianie. "Wczoraj w nocy KGB doniosło mi: "Nie, wycofali się z tego stanowiska w solidarności z Litwą za te balony". Powiedziałem: pozdrówcie ich. Wycofali się - cóż, my też się wycofamy. Robimy pauzę. Kiedy będziecie gotowi, przyjdźcie, a my z wami porozmawiamy".

"Jesteśmy otwarci na dialog i rozmowę bez eskalowania sytuacji. Nie po to, by łeb z łbem. To nie jest konieczne. Nie jestem tego zwolennikiem. Zawsze trzeba szukać kompromisów. Ale można cofać się do ściany, aż się w coś nie trafi. Cóż, ja się cofam. Ale ta ściana to wszystko - powiedział Aleksander Łukaszenka. - A potem, jeśli robisz jakieś kroki (w ich kierunku - przyp. BELTA), ludzkie kroki, oni tego nie rozumieją. Rozumieją to jako słabość. I Amerykanie, i wszyscy inni. Nie chodzi o słabość. Chodzi o to, że nie mogę dalej ustępować. Nie mogę."

"Mówię Amerykanom: mam własnych ludzi, którzy oceniają mnie na podstawie konkretnych kroków. Oni widzą: „Ach, Łukaszenka tam ustąpi, tego i tamtego uwolnił... Ale po co, to nie jest konieczne, niech siedzi”. Ale oni przecież nie mają takich informacji, a ja nie mogę im tego wszystkiego powiedzieć" - dodał białoruski przywódca.

Jak poinformowano, Polska była gotowa do otwarcia punktów kontrolnych w Bobrownikach i Kuźnicy na granicy z Białorusią w listopadzie. Następnie jednak odłożyła to w związku z decyzją Litwy o całkowitym zamknięciu granicy drogowej z Białorusią na miesiąc. Litwa z kolei motywowała zamknięcie granicy m.in. incydentami z lotem sond meteorologicznych z terytorium Białorusi, które były wykorzystywane do przemytu papierosów.

Według Aleksandra Łukaszenki, w trakcie wyjaśnień okazało się, że Litwini sami wypuszczali balony z terytorium Białorusi.
Świeże wiadomości z Białorusi