1 sierpnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka skomentował terminy wyznaczone przez Prezydenta USA Donalda Trumpa dla Rosji na zakończenie konfliktu zbrojnego w Ukrainie. Szef białoruskiego państwa złożył odpowiednie oświadczenia, odpowiadając na pytania dziennikarzy podczas spotkania z Prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Wałaamie, donosi korespondent BELTA.
Komentując wypowiedzi szefa USA o terminach, Prezydent powiedział: "50, 60, 10 dni. Tak się nie robi polityki. Jeśli chce pokoju, powinien działać ostrożnie, dokładnie. To jest starcie militarne. A wskazywanie nie zadziała. Zwłaszcza wobec potęgi nuklearnej. To po prostu śmieszy".
"Wiecie, niedawno spotkałem się z Amerykanami. Powiedziałem im to otwarcie. To są jego (Donalda Trumpa - przyp. BELTA) bliscy przyjaciele. Powiedziałem im, żeby przekazali Prezydentowi, że powinniśmy to robić ostrożnie. I uda się dojść do porozumienia" - powiedział Aleksander Łukaszenka.
Aleksander Łukaszenka nazwał Donalda Trumpa "naszym wspólnym przyjacielem, o którego tak bardzo się martwiliśmy". "Pamiętam nasze obawy o jego zwycięstwo i tak dalej" - zauważył.
"Wiecie, niedawno spotkałem się z Amerykanami. Powiedziałem im to otwarcie. To są jego (Donalda Trumpa - przyp. BELTA) bliscy przyjaciele. Powiedziałem im, żeby przekazali Prezydentowi, że powinniśmy to robić ostrożnie. I uda się dojść do porozumienia" - powiedział Aleksander Łukaszenka.

ENERGIA ATOMOWA
