Projekty
Government Bodies
Flag Wtorek, 17 Marca 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
16 Lutego 2026, 13:21

Łukaszenka o nieskuteczności ONZ: to bezużyteczna organizacja, ale nie ma innej

16 lutego, Mińsk /Kor. BELTA/. Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ) można nazwać bezużyteczną, ponieważ nie rozwiązuje ona istotnych kwestii, ale na razie nie ma alternatywnej struktury międzynarodowej. Tak powiedział Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka podczas spotkania z sekretarzem stanu Państwa Związkowego Siergiejem Głazjewem, podaje korespondent BELTA. 

Mówiąc o działalności Rady Pokoju, głowa państwa skomentował powszechną opinię, że struktura ta rzekomo dąży do zastąpienia Organizacji Narodów Zjednoczonych. „Szczerze mówiąc: gdyby znalazła się taka organizacja, która mogłaby zastąpić Organizację Narodów Zjednoczonych, skrzyżowałbym palce i cieszył się” – zauważył Prezydent. 

Według niego w działalności ONZ jest wystarczająco dużo pustych, nikomu niepotrzebnych działań. A naprawdę ważne kwestie, wymagające interwencji, pozostają nierozwiązane. Jednym z aktualnych przykładów jest sytuacja w Palestynie i Strefie Gazy. „Podjęto decyzję o utworzeniu Państwa Palestyńskiego. Dawno temu. Czy została ona zrealizowana? Nie. Ciągłe starcia, ciągła wojna. Czy ONZ zapobiegła choćby jednemu konfliktowi? Ani jednemu” – powiedział Aleksander Łukaszenka.  
„Ale jesteśmy realistami. Nie ma dziś innej organizacji, w której zbieraliby się wszyscy przedstawiciele państw świata, całego świata. Nie ma takiej organizacji – podkreślił białoruski przywódca. – Tak więc moje stanowisko jest takie, że Organizacja Narodów Zjednoczonych jest bezużyteczną organizacją, która nie rozwiązuje żadnych problemów i nie rozwiąże ich. Cóż, nie ma innej”.

Prezydent zauważył, że stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ sytuacja w organizacji prawdopodobnie satysfakcjonuje, chociaż obecnie podejmowane są pewne próby wprowadzenia zmian. Jednak jak dotąd bez widocznych rezultatów. 

Na przykład prowadzono rozmowy na temat ewentualnego zwiększenia liczby stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, ale w obecnym systemie podejmowania decyzji krok ten raczej nie przyniesie efektu. „Chcą rzucić kość – zrobić siedem-osiem. Ale to nic nie zmieni. Przy decyzjach podejmowanych konsensusem, gdzie istnieje prawo weta... A zniesienie prawa weta jest w obecnej sytuacji absolutnie niemożliwe” – powiedział głowa państwa.
Prezydent podał przykład jeszcze jednej struktury, której skuteczność budzi duże wątpliwości, pomimo deklaracji zawartych w jej nazwie – Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE). „Co zrobiła OBWE, aby w Europie panowała spokojna, bezkonfliktowa sytuacja?” – zapytał retorycznie Aleksander Łukaszenka. Zamiast realnych działań na rzecz pokoju ze strony tej struktury, słyszymy fałszywe oskarżenia pod adresem Prezydentów Rosji i Białorusi. 

Co więcej, Europa Zachodnia odmawia współpracy z Rosją i Białorusią, nawet wbrew własnym interesom. „Weźmy na przykład obecną Europę. Jest ona rozrywana na kawałki – dzielona, rozbijana, niszczona, aby nie było ani euro, ani gospodarki, ani niczego innego” – zauważył Prezydent. W ten sposób silni gracze próbują zatrzymać rozwój gospodarczy Unii Europejskiej jako potężnego regionu gospodarczego i solidnego konkurenta dla pozostałych. 

„Jedynym partnerem, z którym mogli się komunikować, przyjaźnić i rozmawiać – powiedziałem to rok lub pół roku temu – była Rosja. Tutaj są zasoby, u was – najnowocześniejsze technologie. Współpracujmy razem. To jest region euroazjatycki i byłaby to najpotężniejsza organizacja” – powiedział Aleksander Łukaszenka o możliwym scenariuszu, zwracając uwagę na niechęć Unii Europejskiej do podążania tą drogą.

„Teraz Macron lub ktoś inny u schyłku swojej kariery zmienił zdanie: nawiążemy kontakty z Rosją, będziemy rozmawiać. Nikt się temu nie sprzeciwiał. Byłem w samym centrum tych wydarzeń. Niektóre kwestie były rozwiązywane bezpośrednio przeze mnie. Francuzi przyjeżdżali tutaj. Przekazywałem im wiadomość nie tylko od siebie, ale także od Putina, że no cóż, zróbmy to. Nie ma potrzeby” – kontynuował głowa państwa.

„Trump próbował skłonić nas do pokoju na Ukrainie. A oni (w UE. – not. BELTA) tego nie chcą” – dodał.

Aleksander Łukaszenka uważa, że teraz, kiedy w Europie panuje taka turbulencja i trzeba „uspokoić ten region”, można by aktywnie wykorzystać zasoby OBWE. Jednak tak się nie dzieje.

„Dlatego nie przejmujemy się tematem, że Rada Pokoju zastąpi Organizację Narodów Zjednoczonych. Ale, jak mówią Amerykanie, step by step” – powiedział Prezydent.


Świeże wiadomości z Białorusi