9 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Litwa zaczyna podsycać i upolityczniać problem balonów pogodowych z papierosami. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka powiedział o tym na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa, informuje korespondent BELTA.
Szef państwa, zastanawiając się nad tematem balonów z papierosami, które latają "nie to na Litwę, nie to z Litwy", oświadczył, że w tym czasie odbyła się poważna dyskusja na ten temat, aż do przyciągnięcia pilotów lotnictwa cywilnego. Podkreślono, że zarzuty wysuwane przez Litwę nie są prawdziwe.
"To, co dziś wysuwają nam Litwini, jest niemożliwe, jest nierealne. Nawet jeśli te balony, jak oni mówią, zalatują tam po 200 (teraz czy to 20 czy 50)... Rozmawiałem z pilotami. Mówią, że to nie stanowi żadnego problemu. Problem zaczynają podsycać, upolityczniać. Dlaczego, pojawia się pytanie. Czy naprawdę chcą walczyć?" - podkreślił Aleksander Łukaszenka.
Prezydent oświadczył, że Białoruś nie potrzebuje wojny, podobnie jak Litwini, Polacy czy Estończycy. "Nawojowaliśmy się, wystarczy. Straciliśmy tak wielu ludzi. Jeszcze żyją pokolenia, które widziały tę wojnę. Nie potrzebujemy wojny" - powiedział szef państwa.

ENERGIA ATOMOWA
