27 listopada, Biszkek /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka wierzy, że konflikt na Ukrainie zbliża się ku końcowi. Poinformował o tym dziennikarzy w Biszkeku, przekazuje korespondent BELTA.
„Wierzę w to jak nigdy dotąd” – powiedział głowa państwa.
Jednocześnie Prezydent zauważył: „To jest wojna i w każdej chwili może dojść do nieprzewidzianej sytuacji, która może całkowicie odwrócić bieg wydarzeń. Wojna to wojna”.
Aleksander Łukaszenka ponownie przypomniał o propozycjach zespołu Prezydenta USA dotyczących planu pokojowego, które zostały w większości przyjęte. „Myślę, że Europejczycy (Unia Europejska – not. BELTA) zrozumieją, że należy to zrobić, podobnie jak Ukraińcy. Po co Europejczycy mają się sprzeciwiać? Propozycja dotyczy 600 tys. żołnierzy (w Ukrainie. – not. BELTA). Europejczycy chcą 800 tys. Niech Bóg ma was w swojej opiece! 600 tys. trzeba utrzymać armię. Polacy mają dziś (są silniejsi gospodarczo) – 200 tys., – zauważył głowa państwa. – 800 tys.! Wyobrażacie sobie, w ogromnej Rosji prawie taka armia!”.
„No cóż, tacy właśnie są (w UE – not. BELTA) – czepiają się wszystkiego. To znaczy, że z punktu widzenia Europejczyków nie chodzi o treść tego projektu traktatu pokojowego. Chodzi o to, że oni nie chcą tego pokoju. Tylko nie rozumiem, po co im wojna. Nie wygrają jej. Mówią, że Anglicy nie odgrywają tam zbyt przyzwoitej roli i zajęli stanowisko. Myślę, że zmądrzeją” – stwierdził Aleksander Łukaszenka.
Odpowiadając na pytanie, czy jest gotowy zostać mediatorem w pokojowym rozwiązaniu konfliktu, Prezydent Białorusi powiedział: „Nie lubię żadnego pośrednictwa. Jakim pośrednikiem miałbym być? Przecież wraz z Władimirem Władimirowiczem jesteśmy „agresorami”. Słyszycie przecież: wszyscy zgadzają się na negocjacje w Białorusi, na współpracę z Białorusią. Z wyjątkiem Władimira Zełenskiego. Czym mu zaszkodziłem? Dlatego nie dążę do tego”.
„Wczoraj powiedziałem: jeśli to konieczne (a jest to najlepszy moment, aby naprawić to, co było wtedy – czwórka normandzka, kiedy Europejczycy przyjechali bez USA), najbardziej normalną kwestią jest powrót lub kontynuacja negocjacji, które odbyły się w 2015 roku. Jeśli tak, to proszę bardzo, zapraszamy” – dodał białoruski przywódca.

ENERGIA ATOMOWA
