31 lipca, Mińsk /Kor. BELTA/. Jeśli teraz „przespać” Afrykę, w przyszłości istnieje ryzyko utraty wzrostu gospodarczego. O tym powiedział Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka podczas spotkania z szefami placówek dyplomatycznych, podaje korespondent BELTA.
Prezydent przypomniał, że na początku trzeba było dosłownie popychać białoruskich ministrów i szefów przedsiębiorstw do tego regionu. Wielu uważało, że praca na kontynencie afrykańskim jest po prostu bez perspektyw. „A teraz spójrzcie na wyniki nawet w Zimbabwe, które jest objęte sankcjami, i w Nigerii. Okazuje się, że wszystko jest możliwe” – zauważył Prezydent.
Głowa państwa wezwał do zwiększenia dostaw białoruskiej techniki do regionu afrykańskiego, w szczególności do Nigerii. Poza tym istnieją ku temu podstawy. Ponadto ludność afrykańska potrzebuje wysokiej jakości produktów spożywczych i opieki medycznej.
„Oni rozumieją, że nie będziemy dyktować im naszej agendy wewnętrznej. I dążą do takich krajów. Podczas negocjacji popieram ich stanowisko. Dlatego należy kierować się do Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej (którą faktycznie straciliśmy). Potrzebujemy niewiele – podkreślił Prezydent. – Należy współpracować z Afryką. To przyszłość. Jeśli tam się zadomowimy, jeśli będziemy tam promować nasze interesy, będą oni zawsze z nami współpracować. Ponieważ robimy to uczciwie”.
Mówiąc o perspektywach współpracy z Afryką, Aleksander Łukaszenka przypomniał, jak kilkadziesiąt lat temu w tym samym duchu poruszał kwestię współpracy z Chinami: „Pamiętajcie, jak pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku wchodziliśmy do Chin. Teraz to samo dzieje się z Afryką. Jeśli „przespać” Afrykę, stracimy wzrost naszej gospodarki w przyszłości. Same przedsiębiorstwa muszą zwiększać swoje kompetencje, celowo uczyć się pracy na kontynencie afrykańskim”.
Podkreślił również znaczenie bardziej aktywnej pracy białoruskiego biznesu w kierunku afrykańskim.
Głowa państwa podał konkretne liczby, które potwierdzają, że Afryka stała się dość znaczącym partnerem handlowym Białorusi. W ciągu jednego roku 2024 eksport do Afryki wzrósł prawie 3,5 razy, osiągając rekordowy poziom prawie 650 mln dolarów. W tym roku w ciągu pięciu miesięcy dodano jeszcze prawie 150 mln dolarów, a udział Afryki w białoruskim eksporcie wzrósł z 1,5% do ponad 3%.
„Jest tam 54 kraje – wystarczy miejsca dla wszystkich. To przyszły makroregion nr 1 pod względem tempa wzrostu” – jest przekonany szef państwa.
Nie chodzi tu tylko o utrzymanie pozytywnej dynamiki, ale także o silne umocnienie się na rynku afrykańskim. Aleksander Łukaszenka uważa, że Białoruś jest w stanie osiągnąć stabilny poziom 1 mld dolarów, a najlepiej 1,5 mld dolarów eksportu rocznie do końca pięciolecia. „Kontrola i popyt ze strony naszych dyplomatów w Afryce muszą stać się bezprecedensowe. A za wynik... Proszę zgłaszać propozycje – będziemy dodatkowo zachęcać” – obiecał głowa państwa.
Białoruski przywódca zwrócił również uwagę na region Ameryki Łacińskiej, z którym obecnie spada skala współpracy. Eksport w tym kierunku składa się głównie z dostaw nawozów potasowych, mimo że Białoruś zacieśniła dialog z kilkoma głównymi partnerami w tym regionie – Wenezuelą i Kubą. Ponadto w Argentynie, Brazylii i Kolumbii działają białoruskie ambasady.
„Widzę, że w zeszłym roku rząd zajmował się wyłącznie Nikaraguą, angażując zasoby Banku Rozwoju. Mam nadzieję, że ten krok jest przemyślany i przyniesie efekty” – dodał Prezydent.

ENERGIA ATOMOWA
