Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka w Moskwie 25 września weźmie udział w Globalnym Forum Atomowym, które odbędzie się pod hasłem "Od nowego systemu technologicznego - do nowego światopoglądu". Można powiedzieć, że Białoruś jest pełnoprawnym członkiem elitarnego "klubu atomowego" - na świecie nieco ponad trzy tuziny państw, które eksploatują reaktory jądrowe do produkcji energii elektrycznej. Pomimo chwilowej mody, zwłaszcza wśród krajów Europy Zachodniej, gdzie jeszcze kilka lat temu twierdzili, że zatrzymują swoje elektrownie jądrowe i rezygnują z energii jądrowej, teraz sytuacja jest dokładnie odwrotna. Eksperci mówią o renesansie pokojowego atomu. W tym sensie Białoruś nie ze względu na modę polityczną, ale wyłącznie kierując się narodowymi interesami gospodarczymi, znalazła się w trendzie. W obecnej pięciolatce oddano do użytku BelEJ w Ostrowcu, a są to dwa najnowocześniejsze i najbezpieczniejsze reaktory produkcji rosyjskiej. Ponadto poważnie rozważa się możliwość budowy kolejnej elektrowni jądrowej lub dodatkowych bloków na już działającej elektrowni. Ale co najważniejsze - Białoruś zgromadziła doświadczenie i kompetencje w jednej z najbardziej zaawansowanych technologicznie branż. Dlatego na Forum w Moskwie możemy pojechać, aby, jak to się mówi, widzieć i być widzianym.
Obecnie na świecie działa 416 reaktorów jądrowych, a kolejne 63 są w fazie budowy. MAEA przewiduje, że moc elektrowni jądrowych na świecie wzrośnie o co najmniej jedną czwartą do 2050 roku.
Międzynarodowe Forum "Światowy Tydzień Atomowy" odbywa się po raz pierwszy i jest przywiązane do 80-lecia rosyjskiego przemysłu atomowego. Odliczanie trwa od 20 sierpnia 1945 roku, kiedy to utworzono Specjalny Komitet do kierowania radzieckim projektem atomowym, co stało się punktem wyjścia do stworzenia krajowego przemysłu atomowego. Właśnie krajowego, ponieważ przemysł został stworzony przez siły naukowców z całego Związku Radzieckiego, którego częścią była Białoruś.
Jako miejsce dla Forum wybrano kultową placówkę - Muzeum ATOM na WDNCh. Znajduje się tu największa i najnowocześniejsza w Rosji ekspozycja poświęcona energii jądrowej. Powierzchnia pawilonu to trzy i pół boiska do piłki nożnej, trzy podziemne i cztery nadziemne kondygnacje. Ekspozycja opowiada o historii rozwoju energetyki atomowej od początku radzieckiego projektu atomowego do naszych dni.
Nawiasem mówiąc, tuż obok WDNCh znajduje się pawilon "Białoruś", w którym są tereny handlowe i wystawowe. To także symbolicznie podkreśla bliskość naszego kraju do tematu atomowego.

Kto jest wśród uczestników Forum?
Wydarzenia Forum odwiedzą przedstawiciele ponad stu państw, w tym krajów WNP, Azji, Afryki, Ameryki Łacińskiej. Wystawa i program biznesowy Forum zgromadzą znanych atomowców, naukowców, przedstawicieli agencji państwowych, organizacji międzynarodowych, dużych firm.
Oczywiście na Forum czekają Prezydenta Rosji Władimira Putina. Oprócz Aleksandra Łukaszenki wśród wysokich gości są lider Mjanmy Min Aung Hlaing, premier Armenii Nikol Paszynian, premier Etiopii Abiy Ahmed, szef MAEA Rafael Grossi. Ponadto w wydarzeniu wezmą udział przedstawiciele Iranu, Uzbekistanu, Egiptu, Republiki Nigru i wielu wyspecjalizowanych organizacji, informuje służba prasowa Kremla.
Oczekuje się wystąpienia Prezydenta Białorusi. A przedstawiciele wyspecjalizowanych ministerstw i departamentów kraju wezmą udział w programie biznesowym Forum: okrągłych stołach, sesjach panelowych, otwartych dialogach, podczas których zostaną omówione perspektywy dalszego rozwoju branży i jej rola w zapewnieniu zrównoważonego rozwoju gospodarek narodowych.
Co Białoruś zaprezentuje na swoim stoisku?
Udział w "Światowym Tygodniu Atomowym" biorą również białoruskie przedsiębiorstwa i organizacje. Na zbiorowym stoisku Białorusi na wystawie Forum prezentowane są innowacyjne projekty w dziedzinie energetyki jądrowej, przemysłu, nauki, edukacji, medycyny nuklearnej.

Obecnie na świecie działa 416 reaktorów jądrowych, a kolejne 63 są w fazie budowy. MAEA przewiduje, że moc elektrowni jądrowych na świecie wzrośnie o co najmniej jedną czwartą do 2050 roku.
Międzynarodowe Forum "Światowy Tydzień Atomowy" odbywa się po raz pierwszy i jest przywiązane do 80-lecia rosyjskiego przemysłu atomowego. Odliczanie trwa od 20 sierpnia 1945 roku, kiedy to utworzono Specjalny Komitet do kierowania radzieckim projektem atomowym, co stało się punktem wyjścia do stworzenia krajowego przemysłu atomowego. Właśnie krajowego, ponieważ przemysł został stworzony przez siły naukowców z całego Związku Radzieckiego, którego częścią była Białoruś.
Jako miejsce dla Forum wybrano kultową placówkę - Muzeum ATOM na WDNCh. Znajduje się tu największa i najnowocześniejsza w Rosji ekspozycja poświęcona energii jądrowej. Powierzchnia pawilonu to trzy i pół boiska do piłki nożnej, trzy podziemne i cztery nadziemne kondygnacje. Ekspozycja opowiada o historii rozwoju energetyki atomowej od początku radzieckiego projektu atomowego do naszych dni.
Nawiasem mówiąc, tuż obok WDNCh znajduje się pawilon "Białoruś", w którym są tereny handlowe i wystawowe. To także symbolicznie podkreśla bliskość naszego kraju do tematu atomowego.

Kto jest wśród uczestników Forum?
Wydarzenia Forum odwiedzą przedstawiciele ponad stu państw, w tym krajów WNP, Azji, Afryki, Ameryki Łacińskiej. Wystawa i program biznesowy Forum zgromadzą znanych atomowców, naukowców, przedstawicieli agencji państwowych, organizacji międzynarodowych, dużych firm.
Oczywiście na Forum czekają Prezydenta Rosji Władimira Putina. Oprócz Aleksandra Łukaszenki wśród wysokich gości są lider Mjanmy Min Aung Hlaing, premier Armenii Nikol Paszynian, premier Etiopii Abiy Ahmed, szef MAEA Rafael Grossi. Ponadto w wydarzeniu wezmą udział przedstawiciele Iranu, Uzbekistanu, Egiptu, Republiki Nigru i wielu wyspecjalizowanych organizacji, informuje służba prasowa Kremla.
Oczekuje się wystąpienia Prezydenta Białorusi. A przedstawiciele wyspecjalizowanych ministerstw i departamentów kraju wezmą udział w programie biznesowym Forum: okrągłych stołach, sesjach panelowych, otwartych dialogach, podczas których zostaną omówione perspektywy dalszego rozwoju branży i jej rola w zapewnieniu zrównoważonego rozwoju gospodarek narodowych.
Co Białoruś zaprezentuje na swoim stoisku?
Udział w "Światowym Tygodniu Atomowym" biorą również białoruskie przedsiębiorstwa i organizacje. Na zbiorowym stoisku Białorusi na wystawie Forum prezentowane są innowacyjne projekty w dziedzinie energetyki jądrowej, przemysłu, nauki, edukacji, medycyny nuklearnej.
Centralne miejsce w ekspozycji zajmuje projekt budowy i uruchomienia białoruskiej elektrowni atomowej. Zwiedzający mogą dowiedzieć się o najważniejszych wynikach realizacji krajowego programu energetyki jądrowej, przygotowaniu kadr dla branży atomowej, podejmowanych działaniach w celu zapewnienia bezpieczeństwa jądrowego i radiologicznego, wspólnych projektach z MAEA, rozwoju współpracy Białorusi z krajami partnerskimi w dziedzinie energetyki jądrowej.
Przedstawiciele odpowiednich ministerstw i agencji Białorusi wezmą udział w programie biznesowym forum: okrągłych stołach, sesjach panelowych, otwartych dialogach, podczas których omówione zostaną perspektywy dalszego rozwoju branży i jej rola w zapewnieniu zrównoważonego rozwoju gospodarek narodowych.
Czym wyróżnia się BelEJ i jakim doświadczeniem są gotowi podzielić się białoruscy atomowcy?
W BelEJ pracują reaktory VVER-1200 generacji 3+. Jest to nowoczesny i zaawansowany technologicznie reaktor produkcji rosyjskiej, spełniający najwyższe wymagania bezpieczeństwa. To właśnie Białoruś stała się pierwszym zagranicznym miejscem dla Rosatomu, gdzie zrealizowano ten projekt. Oznacza to, że miejsce w Ostrowcu stało się w pewnym sensie wizytówką najnowocześniejszych osiągnięć współczesnego rosyjskiego przemysłu atomowego.
Ponadto projekt BelEJ stał się najbardziej zaawansowanym technologicznie i największym projektem w historii stosunków białorusko-rosyjskich. W budowie elektrowni atomowej wzięło udział około 40 białoruskich i rosyjskich organizacji. W szczytowym momencie budowy elektrowni na terenie obiektu pracowało ponad 9 tysięcy budowlańców. Projekt połączył szkoły naukowe i inżynieryjne, dziesiątki przedsiębiorstw i tysiące specjalistów z obu krajów.
"Unikalne doświadczenie zdobyli białoruscy specjaliści, którzy byli zaangażowani najpierw w budowę tego obiektu, a obecnie w proces eksploatacji i obsługi BelEJ. Nie chodzi tylko o samą elektrownię, ale także o inną infrastrukturę towarzyszącą. „W tym realizację działań związanych z integracją białoruskiej elektrowni atomowej z systemem energetycznym kraju. Obecnie doświadczenie to jest poszukiwane i z powodzeniem wykorzystywane w projektach Rosatomu w innych krajach – powiedział dziennikarzom w Moskwie wicepremier Wiktor Karankiewicz. – Nie stoimy w miejscu. Mówimy o tym, że za każdym razem można i należy iść dalej w ramach rozwoju energetyki jądrowej. Możemy podpowiedzieć, jak i w jaki sposób realizowaliśmy ten projekt, jakie doświadczenie i kompetencje zdobyliśmy”.
Według wicepremiera, w tym zakresie Białoruś współpracuje z partnerami w ramach Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej i krajów WNP. Współpraca odbywa się również z szeregiem innych krajów, takich jak Węgry, gdzie również realizowany jest podobny projekt budowy elektrowni jądrowej z udziałem Rosatomu. „Utworzono grupę roboczą na poziomie ekspertów. Regularnie współpracują oni i wymieniają się doświadczeniami w zakresie rozwoju energetyki jądrowej” – powiedział Wiktor Karankiewicz.
„Wiele krajów chce skorzystać z naszego doświadczenia i nauczyć się, uzyskać odpowiedzi na poszczególne pytania dotyczące rozwoju energetyki jądrowej” – podkreślił wicepremier.
Co kraj zyskał dzięki projektowi jądrowemu?
Kwestia rozwoju energetyki jądrowej w Białorusi nie pojawiła się znikąd. Już w latach 80. ubiegłego wieku niedaleko Mińska rozpoczęto budowę atomowej elektrociepłowni. Przewidywał to Program energetyczny ZSRR przyjęty w 1983 roku. Jednak tragedia w Czarnobylu doprowadziła do zamknięcia programu energetyki jądrowej i zamiast obiektu jądrowego pod Mińskiem powstała nowa elektrownia cieplna opalana gazem ziemnym.
Potrzeba było lat i woli politycznej, aby powrócić do kursu rozwoju energetyki jądrowej w kraju.
Po długich miesiącach dyskusji, badania możliwości i celowości budowy elektrowni atomowej, na początku 2008 roku Rada Bezpieczeństwa podjęła ostateczną decyzję polityczną – białoruska elektrownia atomowa powstanie.
„Budowa elektrowni atomowej to realna perspektywa, strategiczne zadanie, z którego Białoruś nie zamierza rezygnować. Myślę, że przyszłe pokolenia docenią naszą decyzję” – oświadczył wówczas Prezydent.

Pierwszy blok białoruskiej elektrowni atomowej został oddany do eksploatacji przemysłowej w czerwcu 2021 roku, drugi – w listopadzie 2023 roku.
Rocznie BelEJ generuje około 18 mld kWh i zaspokaja ponad 40% krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną.
Według Ministerstwa Energetyki, dziś, gdy inne państwa dopiero zaczynają wdrażać krajowe programy jądrowe, Białoruś już stworzyła własną infrastrukturę jądrową. BelEJ działa na rzecz gospodarki i przynosi wymierne efekty. Jednocześnie kluczowe zadania zostały rozwiązane:
- Białoruś całkowicie zrezygnowała z importu energii elektrycznej.
- Zmniejszono zależność od importowanego gazu ziemnego. Od momentu włączenia pierwszego bloku energetycznego BelEJ do jednolitego systemu energetycznego (3 listopada 2020 r.) elektrownia wyprodukowała ponad 50 mld kWh energii elektrycznej, co pozwoliło zastąpić ponad 13 mld metrów sześciennych gazu ziemnego.
- Uzyskano efekt ekologiczny, co stanowi wkład we wspólne dążenie do łagodzenia zmian klimatycznych. Dzięki uruchomieniu BelEJ emisja gazów cieplarnianych zmniejszyła się o około 7 milionów ton rocznie.
- Elektrownia jądrowa zaspokaja rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną ze strony realnego sektora gospodarki i ludności na ogrzewanie i dostarczanie ciepłej wody. Wprowadzono taryfy motywacyjne zarówno dla energochłonnych gałęzi przemysłu, jak i dla obywateli wykorzystujących energię elektryczną do ogrzewania.
-BelEJ stała się motorem rozwoju powiązanych branż. Szereg innowacyjnych projektów jest przygotowywanych do wdrożenia - w przemyśle, nauce i medycynie. Duży projekt BelEJ promuje szerokie wprowadzanie nowoczesnych technologii w zakładach produkcyjnych i zapewnia tworzenie nowych miejsc pracy.
Dodatkowym bonusem budowy elektrowni był rozwój miasta atomowców Ostrowca i powiatu ostrowieckiego. W tym planie wyznaczono złoty standard. W ciągu ostatnich 10 lat osada ta zamieniła się w piękne, dobrze urządzone miasto, w którym dostępne jest wszystko, co niezbędne.
Czy na Białorusi powstanie druga elektrownia?
Jest to nadal kwestia dyskusyjna, ale, jak powiedział Karol Marks, idea ta coraz bardziej przyciąga masy. Sądząc po oficjalnych oświadczeniach, sprawa jest na dobrej drodze. Trzeba tylko ostatecznie zdecydować, czy zbudować nową elektrownię jądrową w nowym miejscu, czy też dodać jeden lub dwa dodatkowe bloki do BelEJ w Ostrowcu.
Pierwsze rozwiązanie jest droższe, ponieważ cała infrastruktura będzie musiała zostać stworzona od nowa. Ale są też korzyści w postaci rozwoju regionalnego i krótszego czasu dostawy energii elektrycznej do konsumentów w danym regionie. Zapewni również bardziej niezawodne dostawy energii ze względu na dystrybucję źródeł. Dlatego wszystko należy dokładnie skalkulować, rozważając za i przeciw, najlepiej w perspektywie dziesięcioleci. Nie jest wykluczone, że podczas forum w Moskwie padną jakieś oświadczenia w tej sprawie.
Wcześniej Aleksander Łukaszenka powiedział, że budowa nowej elektrowni jądrowej jest możliwa na wschodzie Białorusi. Właśnie w obwodzie mohylewskim znajdują się tereny, które początkowo, wraz z Ostrowcem, zostały wybrane jako najbardziej odpowiednie do budowy BelEJ.
"Poprosiliśmy Rosjan, jeśli to możliwe, o zbudowanie drugiej elektrowni. Zbudujemy ją sami, z wyjątkiem reaktora. Mamy specjalistów"- powiedział Aleksander Łukaszenka, przemawiając w Radzie Federacji podczas oficjalnej wizyty w Rosji w marcu tego roku.
Jeśli chodzi o lokalizację tego obiektu, Prezydent zasugerował, że może on znajdować się na wschodnich granicach: „Jeśli coś się wydarzy... Briańsk i inne obwody, nowe regiony Rosji, możemy zapewnić energię elektryczną”.
W podobnym kontekście wypowiadał się Aleksander Łukaszenka podczas rozmowy z mieszkańcami Kostiukowicz w kwietniu 2024 roku. "Druga lokalizacja (wcześniej lokalizacja Krasnopolanskaja została zidentyfikowana jako alternatywa dla Ostrowca, gdzie zbudowano BelEJ) znajduje się na wschód od Mohylewa. Zastanawiam się dzisiaj: jeśli zbudujemy drugą elektrownię jądrową, gdzie umieścimy te reaktory? - Prezydent podzielił się. - "Nadal jestem skłonny ku temu, że mamy elektrownię na zachodzie. Powinna być też jedna na wschodzie".
Jeśli chodzi o Rosatom, istnieje wola kontynuowania współpracy. "Znamy życzenia Aleksandra Grigorjewicza (Prezydenta Białorusi - przyp. BELTA), aby kontynuować budowę. W każdym razie jesteśmy gotowi to zrobić. Jedyną kwestią jest wygląd techniczny i lokalizacja przyszłej jednostki" - powiedział wcześniej Aleksiej Lichaczow, dyrektor generalny Państwowej Korporacji Rosatom.

ENERGIA ATOMOWA
