Projekty
Government Bodies
Flag Poniedziałek, 8 Grudnia 2025
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
23 Października 2025, 11:45

Koleje Białoruskie, studia magisterskie, żywienie w szkołach i wspieranie młodzieży. Najważniejsze na spotkaniu Łukaszenki z Radą Ministrów

23 października, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka zwołał spotkanie z kierownictwem Rady Ministrów, przekazuje korespondent BELTA. 
Format wydarzenia jest tradycyjny - głowa państwa organizuje takie spotkania z rządem regularnie.

"Przed podjęciem ważnych decyzji lub decyzji, które wywołują szczególny oddźwięk w naszym społeczeństwie, spotykamy się z wami w celu konsultacji. I ważne jest dla mnie, podejmując decyzje, aby uzyskać dodatkowe informacje od inicjatorów pewnych kwestii" - powiedział Prezydent.

Tym razem były cztery takie aktualne pytania. Dotyczą one dalszego rozwoju Kolei Białoruskich, funkcjonowania studiów magisterskich na uczelniach wyższych, organizacji żywienia w placówkach oświatowych i wsparcia młodzieży.

O pracy Kolei Białoruskich i wkładzie państwa w przyszły rozwój

"Niewątpliwie kolej jest najważniejszym przedsiębiorstwem nie tylko dla branży transportowej, ale także dla całego kraju. Każdego roku transportem kolejowym przewozi się dziesiątki milionów ton ładunku. Są to surowce, import, eksport naszych produktów. Dla ludzi - najbezpieczniejszy sposób poruszania się. I chociaż transport pasażerski jest raczej socjalnym, a nie komercyjnym kierunkiem waszej pracy, trzeba rozwijać oba" - powiedział szef państwa.

Stwierdził, że z powodu sankcji, a także sytuacji na Ukrainie, gdzie kilka białoruskich pociągów towarowych zostało dosłownie piracko schwytanych i zatrzymanych, przepływy towarowe musiały zostać radykalnie przeorientowane, trzeba było szukać nowej logistyki i ogólnie się zmobilizować. Chociaż dochody spadły, ogólnie rzecz biorąc, działalność transportowa Kolei Białoruskich pozostaje opłacalna.

"Jak informują mnie, sytuacja finansowa przedsiębiorstwa jest teraz obciążona wysokimi kosztami obsługi kredytów zaciągniętych w ramach projektów infrastrukturalnych i zakupu nowego taboru" - powiedział szef państwa.

Aby ustabilizować sytuację, przygotowano projekt rozporządzenia o wsparciu państwa dla Kolei Białoruskich.
Jednocześnie Aleksander Łukaszenka przypomniał, że w BŻD nie są "najbiedniejsi ludzie". Zwłaszcza w świetle faktów ujawnionych przez organy ścigania, w wyniku czego wielu urzędników z tej sfery jakiś czas temu, jak powiedział szef państwa, "wysłano na posiadówkę".

Prezydent wyraził również ogólne zasadnicze podejście do udzielania wsparcia państwa w dowolnym kierunku. Głowa państwa skupia się bardziej na liczeniu na rezerwy wewnętrzne, a nie na zasilaniu z budżetu, aby po pewnym czasie nie przychodzić ponownie "z wyciągniętą ręką".

"Po raz kolejny publicznie ostrzegam: przestańcie przychodzić tu po pieniądze. Przestańcie. Są kolektywy pracownicze, są kompetencje. W tym przypadku są pociągi, samochody, samoloty, helikoptery i inne środki transportu. Latajcie i się przemieszczajcie!" - powiedział Aleksander Łukaszenka.

W rezultacie, jak powiedział dziennikarzom szef Kolei Białoruskich Walerij Werenicz, Prezydent poparł propozycje, które zostały wprowadzone do projektu rozporządzenia. Ważne, że nie chodzi o przydział nowych środków, ale o przedłużenie terminu spłaty wcześniej zaciągniętych pożyczek. "Jest pewna kwota, którą trzeba zapłacić w ciągu 5 lat. To dla nas bardzo duże obciążenie finansowe - tłumaczył szef BŻD. - Poprosiliśmy o przesunięcie terminu o kolejne 5 lat - do 2035 roku".

W związku z tym zmniejszy się obciążenie finansowe związane ze zwrotem kredytów, a uwolnione środki można zainwestować w naprawy, infrastrukturę i rozwój. Kredyty były wcześniej brane na zakup taboru, elektryfikację - realizację dużych projektów infrastrukturalnych. "Inwestując w produkcję, rozumiemy, że możemy dalej zarabiać" - powiedział Walerij Werenicz.
O studiach magisterskich i specyfice kształcenia poszukiwanych specjalistów

Kolejnym tematem rozmów z głową państwa było dalsze funkcjonowanie studiów magisterskich na Białorusi.

Aleksander Łukaszenka zapytał, jak wygląda sytuacja w świetle wcześniej podjętych decyzji. W szczególności o to, aby studia magisterskie były przeznaczone dla tych, którzy planują w przyszłości zajmować się nauką i nauczaniem. A nie po to, aby przygotować „wszechstronnych specjalistów”, na których będzie popyt poza granicami kraju (temat ten był przez pewien czas popularny dzięki zwolennikom procesu bolońskiego).

Jednocześnie Prezydent zwrócił uwagę, że na Białorusi studiuje wielu obcokrajowców, którzy chcieliby ukończyć studia magisterskie, płacą za to pieniądze i oczywiście należy zachować tę formę kształcenia dla nich. 

W wyniku posiedzenia podjęto decyzję, że studia magisterskie jako jeden z etapów pogłębionego wyższego wykształcenia bez wątpienia pozostaną. Specjaliści, których tam kształci się, są potrzebni wielu przedsiębiorstwom wdrażającym nowe technologie oraz organizacjom naukowym.

Jednak w kształceniu kadr na studiach magisterskich należy położyć nacisk na poszukiwane specjalności. „Szef państwa powiedział, że należy ponownie poważnie i rozważnie podejść do kwestii tego, kogo kształcimy i według jakich programów. A co najważniejsze, musi to odpowiadać interesom naszego kraju i społeczeństwa” – wyjaśnił minister edukacji Andriej Iwaniec.

Według niego, na studiach magisterskich zostaną zachowane wszystkie trzy ścieżki kształcenia: dla obywateli Białorusi będzie to zarówno forma budżetowa, jak i płatna, a także płatna dla obcokrajowców.

Jednak limity przyjęć na studia magisterskie zostaną skorygowane – będą one ustalane ściśle zgodnie z zamówieniem państwa, analogicznie do tego, jak obecnie funkcjonuje to w przypadku uniwersytetów i uczelni wyższych. Jeśli wcześniej uczelnie wyższe ustalały liczbę miejsc budżetowych na studiach magisterskich i listę kierunków studiów w oparciu o własną wizję, to teraz sytuacja ulegnie zmianie. Liczba miejsc budżetowych będzie zależała od zapotrzebowania na określonych specjalistów.

Kolejna ważna zmiana, przyjęta w wyniku posiedzenia, dotyczy obowiązkowych wymagań dotyczących ukończenia studiów magisterskich dla osób, które chcą kontynuować naukę na studiach podyplomowych lub wykładać na uczelni wyższej. „Prezydent ponownie podkreślił, że sztuczne bariery, które zostały stworzone dla utalentowanych, zdolnych młodych ludzi, muszą zostać usunięte. Chodzi o to, że osoby zainteresowane działalnością naukową i badawczą powinny mieć możliwość podjęcia studiów doktoranckich bez ukończenia studiów magisterskich. W związku z tym każda uczelnia i rady naukowe powinny dostrzegać takie osoby i wydawać odpowiednie rekomendacje” – zaznaczył minister.
 
„Ci, którzy po ukończeniu studiów chcą pozostać w uczelni jako wykładowcy, również powinni mieć taką możliwość bez konieczności ukończenia studiów magisterskich” – dodał Andriej Iwaniec.
O smacznym i zdrowym jedzeniu w stołówkach szkolnych

Podczas spotkania Prezydent zapytał, jak skonstruowany jest system żywienia dzieci w szkołach, biorąc pod uwagę wcześniejsze polecenia.

Wcześniej organy kontrolne zgłosiły głowie państwa, że istnieją pewne wady w systemie organizacji posiłków szkolnych, istnieją roszczenia do jakości potraw i pracy personelu stołówek, zakładów żywienia szkolnego. W związku z tym Prezydent postawił zadanie odpowiedzialnym urzędnikom wzmocnienia kontroli w tej dziedzinie.

"Wielokrotnie was ostrzegałem: okradanie dzieci, zatruwanie ich złej jakości jedzeniem jest przestępstwem. I poleciłem wtedy wypracować normalny system - powiedział Aleksander Łukaszenka. - Chciałbym usłyszeć, co zostało zrobione w tym zakresie. Jak będziemy karmić dzieci, aby było smaczne, zdrowe, aby jedzenie nie było zimne?" 

Jak wyjaśnił po spotkaniu minister edukacji, system organizacji posiłków szkolnych jest ogólnie zbudowany i nie ma potrzeby dokonywania jakichkolwiek globalnych zmian.

W ostatnich latach, według niego, rozszerzono listę dozwolonych potraw, tzw. kart technologicznych, przeprowadzono modernizację bloków żywnościowych, stołówek, podjęto kroki w celu obsadzenia profesjonalną kadrą (około 1,5 tys. kucharzy w ubiegłym roku podniosło kwalifikacje). 

Ponad milion uczniów jest zapewnionych żywnością, z czego około 750 tys. odżywia się ze środków budżetu. Oczywiście nie można zadowolić wszystkich. Nawet w ramach tej samej rodziny dzieci mogą mieć różne nawyki żywieniowe, nie mówiąc już o dużych kolektywach. Dlatego pewna ilość odpadów w stołówkach szkolnych jest dopuszczalna, ale ogólnie powinna zostać zmniejszona przez poprawę jakości i różnorodności potraw. Nad tym, jak zaznaczył minister, jeszcze trzeba popracować.

O zachętach dla młodych specjalistów bez zbędnych regulacji

Podczas spotkania z Prezydentem omówiono również projekt dekretu „O środkach wsparcia młodzieży”, przewidujący stworzenie warunków dla przyciągnięcia i zachowania młodych kadr w przedsiębiorstwach. Rozmawiano o środkach, które dotyczyłyby głównie pracodawców przy rozdzielaniu i zawieraniu umów o szkoleniach celowych. Wynikiem dyskusji było stwierdzenie, że nie powinno być nadmiernych regulacji w tym zakresie.

Aleksander Łukaszenkа wezwał do rozważnego podejścia do tej kwestii. Zaznaczył, że pomoc młodzieży nie powinna przekształcać się w nadmierną opiekę, ponieważ państwo potrzebuje środków również na inne cele, w tym rozwój sektora produkcyjnego i gospodarki. Ponadto w młodym wieku ludzie są w pełni zdolni do pracy i zarabiania, w przeciwieństwie na przykład do osób starszych, którym z obiektywnych powodów może być trudniej.

„Nie chodzi mi o to, żeby nie pomagać młodzieży. Młodzież to nasza przyszłość i należy jej pomóc. Powiedzmy konkretnie, w czym powinniśmy pomóc młodzieży. I zakończmy ten temat” – zaznaczył głowa państwa. „Musimy stworzyć warunki, aby młodzież mogła zarabiać”.

Prezydent podkreślił, że wszelkie obietnice ze strony państwa dotyczące wsparcia lub jakichkolwiek ulg muszą być wcześniej przemyślane i uzasadnione, poparte pewnością, że dostępne środki są wystarczające, aby w przyszłości wywiązać się z podjętych zobowiązań. „Oprzyjmy się na realiach, a nie rzucajmy hasłami: dajcie ulgi, ulgi, ulgi” – powiedział Aleksander Łukaszenka.

Szef państwa wielokrotnie zwracał uwagę, że w kraju nie ma „zbędnych” pieniędzy. „A jeśli udzielamy pomocy i wsparcia jakiejś grupie naszego społeczeństwa, musimy zrozumieć, że odbywa się to kosztem tych, którzy pracują, kosztem tych, którzy zarabiają” – podkreślił Aleksander Łukaszenka. „Chcę, abyście zrozumieli tę filozofię, składając wnioski na moim szczeblu. Powiedziałem wam to szczerze. I niech ludzie, słysząc mnie, oceniają to według własnego uznania". 

Jak poinformowała dziennikarzy minister pracy i opieki społecznej Natalia Pawluczenko, propozycje projektu dekretu ostatecznie nie zostały poparte: „Środki stymulujące i propozycje dotyczące motywowania młodych specjalistów nie ograniczają się do omawianego projektu dekretu. Będziemy opracowywać i przedstawiać nowe propozycje. A w ramach tych, które dzisiaj rozpatrywaliśmy, nie powinno być nadmiernej regulacji. Dlatego na razie odkładamy te środki”.

Minister podkreśliła, że już teraz na Białorusi funkcjonuje poważny system środków wsparcia dla młodych specjalistów, którzy podejmują pierwszą pracę. Są to zarówno jednorazowe wypłaty, jak i comiesięczne dodatki. Niektóre środki są przewidziane w umowach o pracę zawieranych przez organizacje i przedsiębiorstwa.

Na przykład kilka dni temu Aleksander Łukaszenka podpisał dekret o dodatkowych wynagrodzeniach dla niektórych kategorii pracowników sektora rolno-przemysłowego. Przepisy przewidują również środki wsparcia fiskalnego dla młodych specjalistów. Mają oni prawo do standardowego odliczenia podatkowego. Ponadto umowa o szkoleniu celowym może zawierać punkty dotyczące dodatków do stypendium ze strony organizacji zamawiających.

„Wszystkie te środki mają charakter systemowy” – podkreśliła Natalia Pawluczenko.
Świeże wiadomości z Białorusi