30 czerwca, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, podejmując decyzje personalne w sprawie kandydatur nowych przewodniczących powiatowych komitetów wykonawczych, określił główne wymagania ze strony państwa dotyczące kluczowych kierunków działalności - pracy z personelem, w KRP oraz przyciągania inwestycji, donosi korespondent BELTA.
Głowa państwa zwrócił uwagę liderów lokalnego pionu władzy na kluczowe kierunki, które muszą być w ich polu widzenia. To przede wszystkim praca z personelem, wzmocnienie potencjału gospodarczego regionu poprzez realizację projektów inwestycyjnych i, oczywiście, efektywna praca kompleksu rolno-przemysłowego. Co więcej, we wszystkich wskazanych obszarach decyzje zarządcze powinny być terminowe i sprawdzone, zażądał Prezydent.
O pracy kompleksu rolno-przemysłowego. Zebrać wszystko w jedną pięść i poradzić sobie z pomorem bydła
Prezydent podkreślił, że jednym z najważniejszych obszarów pracy dla kierowników powiatów pozostaje rolnictwo. Leży u podstaw wskaźników ekonomicznych regionów, dobrobytu ludzi. Dlatego uwaga na niego jest szczególna, zarówno ze strony Prezydenta, jak i w całym pionie władzy.
Aleksander Łukaszenka ponownie powtórzył swoje niezmienne żądanie zachowania najlepszych tradycji z radzieckiej przeszłości - nie niszczenia albo odbudowania, jeśli jednak zostało zniszczone, systemów lokalnych powiatowych jednostek agrarnych, organizacji drogowych, budowlanych i tym podobnych. Konieczne jest, aby każdy powiat miał lokalne organizacje dostarczające nasiona, paliwo, nawozy, części zamienne i tak dalej. "To trzeba wszystko odbudować, gdzie jest zniszczone, to wszystko - do jednej pięści jednego szefa" - zaznaczył Prezydent.

Podkreślił, że najbardziej pilnej uwagi wymaga obecnie taki kierunek KRP, jak hodowla zwierząt. Głowa państwa zażądał podjęcia bardziej zdecydowanych i skutecznych środków w celu rozwiązania problemu pomoru bydła. I w tym celu, jak mówi, nie trzeba wymyślać niczego specjalnego ani mówić o rzekomo nierozwiązanych kwestiach, czy to brak kadr, czy preparatów weterynaryjnych. Przewodniczący powiatowych komitetów wykonawczych mają wystarczającą ilość dźwigni kierowniczych, aby rozwiązać wszystkie te problemy. A co najważniejsze - przywrócić porządek w gospodarstwach i osiągnąć dyscyplinę wykonawczą i elementarne przestrzeganie technologii. Przecież wcześniej w gospodarstwach tak samo nie było zbyt wielu specjalistów, a weterynarze ze wszystkich dostępnych środków mieli prawie jedynie dobre słowo. Jednak ze względu na pełne szacunku, troskliwe traktowanie zwierząt, a zwłaszcza cieląt na farmach, pomor był minimalny. Teraz Prezydent domaga się przywrócenia porządku w tej dziedzinie, zdyscyplinowania ludzi.
"Róbcie, co chcecie, ale żeby bydło żyło - powiedział. - Proszę zwrócić na to poważną uwagę. Za wszelką cenę zmobilizujcie wszystkich".
Prostą i niedrogą opcją rozwiązania problemu jest sprzedaż urodzonych cieląt do hodowli z mniej wydajnych gospodarstw, w których nie ustalono pełnego cyklu produkcji, do bardziej udanych. "Ci, którzy sprzedają, jest to dla nich opłacalne, korzystne. Jeśli twoje cielęta umrą, to strata. A tutaj zyskasz rentowność. Chcesz sam je zachować - proszę, nie nalegam, ale za pomor odpowiesz" - zaznaczył kluczowe podejście szef państwa.

O pracy z ludźmi. Pozbyć się obojętności i okazywać surowość wobec kadr
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że przewodniczący powiatowych komitetów wykonawczych są, mówiąc obrazowo, na pierwszym planie w komunikacji państwa z ludźmi. Dlatego spoczywa na nich szczególna odpowiedzialność. "Często osobiście otrzymuję (rozmawiam przecież z ludźmi) skargi na biurokrację i obojętność. Zwłaszcza w obszarach, w których mamy wystarczająco dużo problemów. Myślę, że Administracja Prezydenta musi zaangażować wszystkie władze, aby coś takiego nie było. Nie powinno być obojętności ani nieuczciwego stosunku do ludzi ze strony władz. Nie powinno być. Koniec kropka. Zawsze mówię: możecie - pomagajcie ludziom, nie możecie - powiedźcie prosto w twarz, tego nie zrobimy, dlaczego - z takiej przyczyny. A nie tylko odpychanie się, opóźnianie rozwiązywania niektórych problemów" - zaznaczył swoje kluczowe żądania Prezydent.
Przypomniał, że na szczeblu państwowym podjęto również szereg decyzji w sprawie nadania przewodniczącym powiatowych komitetów wykonawczych dodatkowych uprawnień, w tym do przemieszczania, mianowania kadr. Muszą je w pełni wykorzystać, aby w powierzonym powiecie osiągnąć dyscyplinę kadrową i wynik. "Wszyscy martwimy się: "Ach, chcemy tam jakiejś "demokracji", "wolności"!"... Jaka wolność? Dobrze pracujesz (chyba tak jak oni (nowi szefowie lokalnego pionu władzy - not. BELTA), ponieważ ich nominujemy, mianujemy) - będziemy wspierać, nagradzać... Ale jeśli jesteś próżniakiem, jeśli nie masz rezultatu, to musi być za to surowa odpowiedzialność od dołu do góry" - podkreślił Prezydent.
Szef państwa wyjaśnił powody, dla których w takim tonie mówi na ten temat: "Dlaczego tak surowo stawiam pytanie. Już wielu: "Oto pańszczyzna, pańszczyzna..." Słuchajcie, ludzie, dziś sytuacja jest militarna. To, że nie walczymy, naród musi się modlić o tę władzę, że wciąż jakoś się trzymamy. Widzicie, co się dzieje na około. Gdy tylko problemy pojawią się w środku, zostaną nam one wzmocnione, zostaną nam podrzucone. Wokół Białorusi siedzą jak żmije podstępne, syczą, są gotowi tu się rzucić. Podejmujmy więc decyzje i rozwiązujmy problemy, które są na powierzchni".
O realizacji projektów inwestycyjnych. Zainwestować swój grosz i nie ulegać "zachciewajkom"
Szef państwa przypomniał o inicjatywie "Jeden region - jeden projekt" i zwrócił uwagę, że jest ona obowiązkowa dla każdego regionu kraju. "Jeden region - jeden projekt" - program musi zostać wdrożony. W tym roku będzie za to poważna odpowiedzialność" - ostrzegł Aleksander Łukaszenka.

Kiedy została wymyślona, głównym celem było rozwiązanie problemów zatrudnienia ludności, wykorzystanie niezatrudnionych kadr w małych miastach, miasteczkach, na ziemi, aby nie było bezrobocia. Teraz dla Białorusi problem ten nie jest ostry, stopa bezrobocia na minimalnych wartościach. Ale to nie znaczy, że powiaty nie potrzebują nowoczesnych przedsiębiorstw high-tech. Wręcz przeciwnie, należy kontynuować realizację inicjatywy i rozważyć w tym propozycje z prywatnego biznesu. Prezydent podkreślił, aby byli traktowani tak samo uważnie jak inni, a nie jeździć w kółko. "Zwróćcie na to uwagę - polecił Aleksander Łukaszenka szefowi Administracji Prezydenta Dmitrijowi Krutojowi. - W Administracji Prezydenta trzeba poważnie oceniać takie rzeczy. Nie wystarczy, że gdzieś nie dopracujemy, to jeszcze zaczynamy ludzi puszczać w kółko. To bezduszne podejście do ludzi - zażądał szef państwa. - Trzeba to odrzucić. Nie powinno tak być. Przygotowujemy grunt pod niezadowolenie ludzi".
Jak zapewnił szef Administracji Prezydenta Dmitrij Krutoj, przewodniczący powiatowych komitetów wykonawczych po przybyciu na swoje miejsca pracy odbędą spotkania z kierownictwem krągów biznesowych na miejscu i zapytają o ich plany, oczekiwania od władz lokalnych, aby umieścić je w podstawie rozwoju gospodarki regionu i planów na nadchodzący okres. Jego zdaniem, obecnie na rynku jest taka sytuacja (niskie bezrobocie i duży popyt na eksport produktów białoruskich), że wielu przedstawicieli prywatnego biznesu w powiatach jest gotowych skalować, rozszerzać i inwestować dodatkowe pieniądze. "Zadanie przewodniczącego i subtelność (jego pracy na tym stanowisku - not. BELTA) - te plany sporządzić" - powiedział.
Mówiąc o problematycznych punktach, które zauważają w swojej pracy niektórzy liderzy lokalnego pionu władzy, Dmitrij Krutoj powiedział, że niektóre powiaty, w których gospodarce jest mniej zatrudnionych, czują się wykluczone z podziału innowacyjnych zasobów regionalnych lub republikańskich. Chcieliby je pozyskać do realizacji większych dla regionu, waloryzujących projektów. Ale tutaj, według szefa Administracji Prezydenta, pojawia się kwestia posiadania w powiecie wystarczających kompetencji, zasobów pracy i bazy surowcowej do przyszłej efektywnej eksploatacji obiektów zbudowanych w ten sposób.

Aleksander Łukaszenka zgodził się, że przy przydzielaniu środków na projekty należy wziąć pod uwagę zestaw czynników i wymagać takiego samego podejścia od kierowników powiatów. "Każdy szef musi bronić swojego programu, swoje propozycje musi uzasadnić" - podkreślił Prezydent.
Jako przykład podał przedsiębiorstwo Bellakt, które niedawno odwiedził osobiście. Tam głowa państwa ogłosił plany rozszerzenia produkcji, ale zostały one starannie opracowane z uwzględnieniem wystarczalności bazy surowcowej i przyszłych rynków zbytu. Podobnie każdy projekt powinny uzasadniać również powiaty, jeśli ich liderzy chcą pieniędzy z budżetu lub funduszy innowacyjnych. Jest wiele" zachciewajek", ale co później zrobimy z tymi "zachciewajkami"? - zapytał rozsądnie Prezydent. - Jeśli macie bazę zasobów, surowce, logistykę... Widzisz tam obciążenie, są ludzie, potraficie sprzedać gotowe produkty - pomożemy".
"Ale pamiętajcie, że wy też musicie się poruszać, aby zainwestować swój jakiś grosz. A nie to, że z Mińska, z budżetu państwa coś wam przyniosą" - ostrzegł szef państwa.

"Działajcie! Nie siedźcie i nie oczekujcie, że ktoś przyjdzie i coś zrobi. Jak tylko zobaczymy, że się rozebraliście i pracujecie od rana do wieczora, prowadzicie za sobą ludzi i przynajmniej trochę państwu się udaje, będziemy państwu pomagać i wspierać - podkreślił Aleksander Łukaszenka. - Po co pomagać i wspierać ludzi, którzy nic nie robią, a jeśli to robią, to im się nie udaje? To jest jeszcze gorzej: robią, wydają pieniądze, ale nie ma rezultatu".
"Dlatego powtarzam jeszcze raz: działajcie. Dzisiaj sytuacja jest taka, że musimy działać, jeśli nawet się nie uda, ludzie to docenią. Ludzie zobaczą, że no cóż, nie wyszło. Z różnych powodów przecież, obiektywnie nie udaje. Wybaczą nam te niedociągnięcia i błędy. Ale jeśli nic nie robić, ludzie nam tego nie wybaczą. Dlatego - tylko do przodu!" - oświadczył szef państwa.
Głowa państwa zwrócił uwagę liderów lokalnego pionu władzy na kluczowe kierunki, które muszą być w ich polu widzenia. To przede wszystkim praca z personelem, wzmocnienie potencjału gospodarczego regionu poprzez realizację projektów inwestycyjnych i, oczywiście, efektywna praca kompleksu rolno-przemysłowego. Co więcej, we wszystkich wskazanych obszarach decyzje zarządcze powinny być terminowe i sprawdzone, zażądał Prezydent.
Prezydent podkreślił, że jednym z najważniejszych obszarów pracy dla kierowników powiatów pozostaje rolnictwo. Leży u podstaw wskaźników ekonomicznych regionów, dobrobytu ludzi. Dlatego uwaga na niego jest szczególna, zarówno ze strony Prezydenta, jak i w całym pionie władzy.
Aleksander Łukaszenka ponownie powtórzył swoje niezmienne żądanie zachowania najlepszych tradycji z radzieckiej przeszłości - nie niszczenia albo odbudowania, jeśli jednak zostało zniszczone, systemów lokalnych powiatowych jednostek agrarnych, organizacji drogowych, budowlanych i tym podobnych. Konieczne jest, aby każdy powiat miał lokalne organizacje dostarczające nasiona, paliwo, nawozy, części zamienne i tak dalej. "To trzeba wszystko odbudować, gdzie jest zniszczone, to wszystko - do jednej pięści jednego szefa" - zaznaczył Prezydent.

Podkreślił, że najbardziej pilnej uwagi wymaga obecnie taki kierunek KRP, jak hodowla zwierząt. Głowa państwa zażądał podjęcia bardziej zdecydowanych i skutecznych środków w celu rozwiązania problemu pomoru bydła. I w tym celu, jak mówi, nie trzeba wymyślać niczego specjalnego ani mówić o rzekomo nierozwiązanych kwestiach, czy to brak kadr, czy preparatów weterynaryjnych. Przewodniczący powiatowych komitetów wykonawczych mają wystarczającą ilość dźwigni kierowniczych, aby rozwiązać wszystkie te problemy. A co najważniejsze - przywrócić porządek w gospodarstwach i osiągnąć dyscyplinę wykonawczą i elementarne przestrzeganie technologii. Przecież wcześniej w gospodarstwach tak samo nie było zbyt wielu specjalistów, a weterynarze ze wszystkich dostępnych środków mieli prawie jedynie dobre słowo. Jednak ze względu na pełne szacunku, troskliwe traktowanie zwierząt, a zwłaszcza cieląt na farmach, pomor był minimalny. Teraz Prezydent domaga się przywrócenia porządku w tej dziedzinie, zdyscyplinowania ludzi.
"Róbcie, co chcecie, ale żeby bydło żyło - powiedział. - Proszę zwrócić na to poważną uwagę. Za wszelką cenę zmobilizujcie wszystkich".
Prostą i niedrogą opcją rozwiązania problemu jest sprzedaż urodzonych cieląt do hodowli z mniej wydajnych gospodarstw, w których nie ustalono pełnego cyklu produkcji, do bardziej udanych. "Ci, którzy sprzedają, jest to dla nich opłacalne, korzystne. Jeśli twoje cielęta umrą, to strata. A tutaj zyskasz rentowność. Chcesz sam je zachować - proszę, nie nalegam, ale za pomor odpowiesz" - zaznaczył kluczowe podejście szef państwa.

O pracy z ludźmi. Pozbyć się obojętności i okazywać surowość wobec kadr
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że przewodniczący powiatowych komitetów wykonawczych są, mówiąc obrazowo, na pierwszym planie w komunikacji państwa z ludźmi. Dlatego spoczywa na nich szczególna odpowiedzialność. "Często osobiście otrzymuję (rozmawiam przecież z ludźmi) skargi na biurokrację i obojętność. Zwłaszcza w obszarach, w których mamy wystarczająco dużo problemów. Myślę, że Administracja Prezydenta musi zaangażować wszystkie władze, aby coś takiego nie było. Nie powinno być obojętności ani nieuczciwego stosunku do ludzi ze strony władz. Nie powinno być. Koniec kropka. Zawsze mówię: możecie - pomagajcie ludziom, nie możecie - powiedźcie prosto w twarz, tego nie zrobimy, dlaczego - z takiej przyczyny. A nie tylko odpychanie się, opóźnianie rozwiązywania niektórych problemów" - zaznaczył swoje kluczowe żądania Prezydent.
Głowa państwa wyraźnie podkreślił również ważność pracy z personelem na miejscach. Niektórzy kierownicy powiatów nadal narzekają na brak poszczególnych specjalistów i sytuacje, w których pracownicy lub młodzi specjaliści po uniwersytetach są zwalniani z subiektywnych okoliczności przed zakończeniem umowy lub odchodzą do wojska, a następnie pracują w gospodarstwach przez bardzo krótki czas. O tym ostatnim Prezydent zauważył, że "mężczyźni powinni służyć", i Ojczyznę należy chronić wszystkim.
Ale w odniesieniu do problemów z personelem (w szczególności w rolnictwie oraz w powiatach w ogóle), zwolnień Aleksander Łukaszenka wyraził się bardzo jasno: państwo inwestuje znaczne środki w szkolenie specjalistów z wyższym wykształceniem, i kandydat, zanim pójdzie na studia na uniwersytecie, musi pomyśleć tysiąc razy i podjąć odpowiedzialną decyzję, licząc na to, że następnie trzeba odpracować w swojej specjalności. "Tak po prostu nie da się dostać dyplomu, to nie te czasy" - powiedział Prezydent.
Przypomniał, że na szczeblu państwowym podjęto również szereg decyzji w sprawie nadania przewodniczącym powiatowych komitetów wykonawczych dodatkowych uprawnień, w tym do przemieszczania, mianowania kadr. Muszą je w pełni wykorzystać, aby w powierzonym powiecie osiągnąć dyscyplinę kadrową i wynik. "Wszyscy martwimy się: "Ach, chcemy tam jakiejś "demokracji", "wolności"!"... Jaka wolność? Dobrze pracujesz (chyba tak jak oni (nowi szefowie lokalnego pionu władzy - not. BELTA), ponieważ ich nominujemy, mianujemy) - będziemy wspierać, nagradzać... Ale jeśli jesteś próżniakiem, jeśli nie masz rezultatu, to musi być za to surowa odpowiedzialność od dołu do góry" - podkreślił Prezydent.
Szef państwa wyjaśnił powody, dla których w takim tonie mówi na ten temat: "Dlaczego tak surowo stawiam pytanie. Już wielu: "Oto pańszczyzna, pańszczyzna..." Słuchajcie, ludzie, dziś sytuacja jest militarna. To, że nie walczymy, naród musi się modlić o tę władzę, że wciąż jakoś się trzymamy. Widzicie, co się dzieje na około. Gdy tylko problemy pojawią się w środku, zostaną nam one wzmocnione, zostaną nam podrzucone. Wokół Białorusi siedzą jak żmije podstępne, syczą, są gotowi tu się rzucić. Podejmujmy więc decyzje i rozwiązujmy problemy, które są na powierzchni".
O realizacji projektów inwestycyjnych. Zainwestować swój grosz i nie ulegać "zachciewajkom"
Szef państwa przypomniał o inicjatywie "Jeden region - jeden projekt" i zwrócił uwagę, że jest ona obowiązkowa dla każdego regionu kraju. "Jeden region - jeden projekt" - program musi zostać wdrożony. W tym roku będzie za to poważna odpowiedzialność" - ostrzegł Aleksander Łukaszenka.

Kiedy została wymyślona, głównym celem było rozwiązanie problemów zatrudnienia ludności, wykorzystanie niezatrudnionych kadr w małych miastach, miasteczkach, na ziemi, aby nie było bezrobocia. Teraz dla Białorusi problem ten nie jest ostry, stopa bezrobocia na minimalnych wartościach. Ale to nie znaczy, że powiaty nie potrzebują nowoczesnych przedsiębiorstw high-tech. Wręcz przeciwnie, należy kontynuować realizację inicjatywy i rozważyć w tym propozycje z prywatnego biznesu. Prezydent podkreślił, aby byli traktowani tak samo uważnie jak inni, a nie jeździć w kółko. "Zwróćcie na to uwagę - polecił Aleksander Łukaszenka szefowi Administracji Prezydenta Dmitrijowi Krutojowi. - W Administracji Prezydenta trzeba poważnie oceniać takie rzeczy. Nie wystarczy, że gdzieś nie dopracujemy, to jeszcze zaczynamy ludzi puszczać w kółko. To bezduszne podejście do ludzi - zażądał szef państwa. - Trzeba to odrzucić. Nie powinno tak być. Przygotowujemy grunt pod niezadowolenie ludzi".
Jak zapewnił szef Administracji Prezydenta Dmitrij Krutoj, przewodniczący powiatowych komitetów wykonawczych po przybyciu na swoje miejsca pracy odbędą spotkania z kierownictwem krągów biznesowych na miejscu i zapytają o ich plany, oczekiwania od władz lokalnych, aby umieścić je w podstawie rozwoju gospodarki regionu i planów na nadchodzący okres. Jego zdaniem, obecnie na rynku jest taka sytuacja (niskie bezrobocie i duży popyt na eksport produktów białoruskich), że wielu przedstawicieli prywatnego biznesu w powiatach jest gotowych skalować, rozszerzać i inwestować dodatkowe pieniądze. "Zadanie przewodniczącego i subtelność (jego pracy na tym stanowisku - not. BELTA) - te plany sporządzić" - powiedział.
Mówiąc o problematycznych punktach, które zauważają w swojej pracy niektórzy liderzy lokalnego pionu władzy, Dmitrij Krutoj powiedział, że niektóre powiaty, w których gospodarce jest mniej zatrudnionych, czują się wykluczone z podziału innowacyjnych zasobów regionalnych lub republikańskich. Chcieliby je pozyskać do realizacji większych dla regionu, waloryzujących projektów. Ale tutaj, według szefa Administracji Prezydenta, pojawia się kwestia posiadania w powiecie wystarczających kompetencji, zasobów pracy i bazy surowcowej do przyszłej efektywnej eksploatacji obiektów zbudowanych w ten sposób.

Aleksander Łukaszenka zgodził się, że przy przydzielaniu środków na projekty należy wziąć pod uwagę zestaw czynników i wymagać takiego samego podejścia od kierowników powiatów. "Każdy szef musi bronić swojego programu, swoje propozycje musi uzasadnić" - podkreślił Prezydent.
Jako przykład podał przedsiębiorstwo Bellakt, które niedawno odwiedził osobiście. Tam głowa państwa ogłosił plany rozszerzenia produkcji, ale zostały one starannie opracowane z uwzględnieniem wystarczalności bazy surowcowej i przyszłych rynków zbytu. Podobnie każdy projekt powinny uzasadniać również powiaty, jeśli ich liderzy chcą pieniędzy z budżetu lub funduszy innowacyjnych. Jest wiele" zachciewajek", ale co później zrobimy z tymi "zachciewajkami"? - zapytał rozsądnie Prezydent. - Jeśli macie bazę zasobów, surowce, logistykę... Widzisz tam obciążenie, są ludzie, potraficie sprzedać gotowe produkty - pomożemy".
"Ale pamiętajcie, że wy też musicie się poruszać, aby zainwestować swój jakiś grosz. A nie to, że z Mińska, z budżetu państwa coś wam przyniosą" - ostrzegł szef państwa.

"Działajcie! Nie siedźcie i nie oczekujcie, że ktoś przyjdzie i coś zrobi. Jak tylko zobaczymy, że się rozebraliście i pracujecie od rana do wieczora, prowadzicie za sobą ludzi i przynajmniej trochę państwu się udaje, będziemy państwu pomagać i wspierać - podkreślił Aleksander Łukaszenka. - Po co pomagać i wspierać ludzi, którzy nic nie robią, a jeśli to robią, to im się nie udaje? To jest jeszcze gorzej: robią, wydają pieniądze, ale nie ma rezultatu".
"Dlatego powtarzam jeszcze raz: działajcie. Dzisiaj sytuacja jest taka, że musimy działać, jeśli nawet się nie uda, ludzie to docenią. Ludzie zobaczą, że no cóż, nie wyszło. Z różnych powodów przecież, obiektywnie nie udaje. Wybaczą nam te niedociągnięcia i błędy. Ale jeśli nic nie robić, ludzie nam tego nie wybaczą. Dlatego - tylko do przodu!" - oświadczył szef państwa.

ENERGIA ATOMOWA
