Projekty
Government Bodies
Flag środa, 10 Grudnia 2025
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
03 Lipca 2025, 12:09

Kadet z Ukrainy zwrócił się do Łukaszenki z niezwykłą prośbą 

3 lipca, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka podczas uroczystości w kompleksie pamięci "Kopiec Chwały" porozmawiał z weteranami, żołnierzami na służbie i innymi uczestnikami wydarzenia, informuje korespondent BELTA.
Kiedy Prezydent przechodził obok plutonu kadetów Akademii Wojskowej, nagle postanowił zwrócić się do niego jeden z żołnierzy - kadet trzeciego roku Wydziału Ogólnowojskowego Rostisław Dołgow.

"Towarzyszu Prezydencie! Szedłem do Pana przez długie 11 lat. Od 2014 roku, jak przyjechaliśmy tu z Ukrainy" - powiedział.

"Przyjechałeś z Ukrainy? Ale nie pozwolimy ci walczyć. Będziesz już bronił Białorusi!" - oświadczył Aleksander Łukaszenka.

"Chciałbym wyrazić wdzięczność ode mnie i mojej rodziny za to, że dał Pan nam nie tylko dom, ale także nowy etap w naszym życiu" - powiedział młody człowiek.

"Rodzice pracują?" - zapytał Aleksander Łukaszenka. 

"Tak jest! - odpowiedział kadet. - Mój ojciec jest wielkim fanem Pana" - dodał.

"Czy w rodzinie są jeszcze dzieci?" - zapytał Prezydent.

"Są. Ja, brat i siostra. Brat urodził się już tutaj" - powiedział Rostisław Dołgow.

Szef państwa zrobił razem z kadetem pamiątkowe zdjęcie i podkreślił: "Jesteśmy zawsze otwarci na Ukraińców. Jesteście naszymi ludźmi. I nie słuchajcie nikogo, że walczymy lub będziemy walczyć. To są nasi ludzie!" 

Rozmawiając z dziennikarzami, Rostisław Dołgow wyjaśnił, że sam pochodzi z Kramatorska, teraz jego rodzina mieszka w Żłobinie. Według niego, wraz z rodziną często śledził wystąpienia białoruskiego Prezydenta, a za jego obietnicami zawsze podążały sprawy. 

"Dzięki niemu mamy bardzo wiele. Niedawno otrzymaliśmy mieszkanie od państwa, ponieważ jesteśmy rodziną wielodzietną. Jest wsparcie społeczne. Nie chodzi nawet o finansową stronę problemu. To po prostu wdzięczność za spokojne niebo, za zrozumienie, za wsparcie. Za to, że nas nie wyrzucono, tak jak teraz w Europie wyrzucają migrantów. Dla mnie Białoruś stała się drugim domem, drugą ojczyzną. Dlatego poszedłem do Akademii Wojskowej, aby bronić Białorusi przed tym, co się teraz dzieje. Nie tylko na Ukrainie, ale i w Europie jako całości" - powiedział przyszły oficer.

"Widziałem okropności wojny (właściwie wszystko zaczęło się w 2012 roku) i zrozumiałem, czym jest ludzkie życie oraz wartość pokoju i wolności. W pełni popieram Aleksandra Grigoriewicza. Białorusini, doceńcie tego, który teraz stoi u was u władzy. Gdyby był ktoś inny, byłoby znacznie gorzej" - dodał młody człowiek.
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi