18 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka w Orędziu do narodu białoruskiego i parlamentu wskazał na niedociągnięcia w sferze obróbki drewna, podaje korespondent BELTA.
Szef państwa zwrócił uwagę, że kraj na dziesiątki milionów importuje meble, opakowania papierowe, a przy tym nie może masowo budować tanich placówek profilaktycznych dla cieląt. Tymczasem na Białorusi na obrzeżach dosłownie leży las.
"Brzydkie podejście odpowiednich urzędników do tej branży, w którą, nawiasem mówiąc, w ciągu ostatniej modernizacji zainwestowano 2,5 miliarda dolarów z uwzględnieniem zakładu celulozowo-papierniczego" - powiedział Aleksander Łukaszenka.
"Do tej pory nie zwrócono ani grosza. A może myślicie, że ktoś wam je odpuści? Wyrzućcie te myśli z głowy" - podkreślił Prezydent.
Głowa państwa zaznaczył, że już który z rzędu skład rządu nie może pokazać realnego wpływu na triadę surowców - drewno, len, surowce skórzane. "Albo jesteście obojętnymi ludźmi, albo nie macie żadnych ambicji. Bez ambicji nigdzie" - dodał białoruski przywódca.

ENERGIA ATOMOWA
