15 stycznia, Mińsk /Kor. BELTA/. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, decydując się na powołanie Aleksandra Rogożnika na przewodniczącego Witebskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego, podkreślił potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa bydła, zwłaszcza młodych zwierząt, przekazuje korespondent BELTA.
Głowa państwa, wyznaczając główne zadania dla nowego kierownika, położył nacisk na rozwiązanie problemu z padnięciem bydła. "Musi pan tym się zajmować przyzwoicie. I chcę pana ostrzec, broń Boże, tam będzie padnięcie młodych zwierząt" - powiedział Prezydent.
Aleksander Łukaszenka uprzedził również, że w rządzie planowane jest spotkanie, w tym w sprawie sytuacji w rolnictwie. "Zajmiemy się wszystkimi obwodami. Mamy problemy w obwodzie mohylewskim, witebskim, brzeskim, grodzieńskim i w Mińsku. Te problemy są wszędzie. Ale w obwodzie witebskim po prostu kwitną i pachną, prosperują".
Według niego, premier otrzymał polecenie, aby zapewnić dla powiatu witebskiego wszystko, co niezbędne do zorganizowania odpowiednich warunków utrzymania cieląt, co nabiera szczególnego znaczenia w okresie zimowych mrozów. Cielęta nie powinny znajdować się na otwartej przestrzeni w plastikowych chowach, ale przynajmniej pod dachem.
Na razie, jak zauważył Prezydent, nie brakuje przykładów bezdusznego stosunku do zwierząt w rolnictwie. Szef państwa polecił odpowiedzialnym osobom przekazanie nowemu szefowi obwodu informacji o tych i innych wcześniej zidentyfikowanych niedociągnięciach. "On, jako człowiek, który pracował w przemyśle, będzie przerażony, gdy zobaczy te "cuda" - powiedział Aleksander Łukaszenka.
Wśród priorytetowych zadań w KRP dla obwodu witebskiego Prezydent wyznaczył budowę kompleksów mleczno-towarowych, kompleksów do tuczu i reprodukcji bydła, a także świń. "Tam, moim zdaniem, aż pół miliona ton kiedyś wyprodukowaliśmy. Dziś musimy trochę więcej planować" - powiedział Aleksander Łukaszenka.
W tym względzie powiat witebski może w pełni liczyć na pomoc ze strony państwa. "Podtawimy swoje ramię, ale musimy wiedzieć, gdzie będą kierowane publiczne pieniądze i, co najważniejsze, jaki będzie z tego zwrot - podkreślił Prezydent. - Nie chodzi o to, że zbudowaliśmy kompleksy (w całym kraju są już setki), a nie są wypełnione dobrym bydłem. A niektóre kompleksy, jeśli są pełne, to tam krowa daje mleko, jak koza. Pytanie brzmi, dlaczego budowaliśmy te kompleksy?"
"Dlatego słuszne jest, że podali wskaźniki kompleksom: siedem i więcej tysięcy kilogramów mleka od krowy. Inaczej nie można" - dodał szef państwa. I w związku z tym ostrzegł przed próbami zawyżania danych i dopisywania: "Ostrzegam przed niedopuszczalnością kłamstwa. Aleksandrze Nikołajewiczu, nie powinno być żadnego kłamstwa. To niedopuszczalne".

ENERGIA ATOMOWA
