Projekty
Government Bodies
Flag Wtorek, 17 Lutego 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Prezydent
08 Sierpnia 2025, 14:23

Białorusini działają między nimi. Łukaszenka opowiedział o pomocy udzielonej Rosji i Ukrainie w realizacji wymian

8 sierpnia, Mińsk /Kor. BELTA/. W wywiadzie dla amerykańskiego magazynu Time Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka powiedział o pomocy udzielonej Rosji i Ukrainie w realizacji wymiany, donosi korespondent BELTA.
Szereg pytań do głowy państwa podczas rozmowy dotykało tematu rozpoczęcia przez Rosję specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie i wydarzeń z lutego 2022 roku, choć Prezydent mówił o tym już wcześniej i niejednokrotnie. Aleksander Łukaszenka powiedział, że w lutym 2022 roku na terytorium Białorusi odbyły się wspólne ćwiczenia wojskowe z Rosją na dużą skalę. "Ćwiczenia się zakończyły (odbywały się na południu, na poligonach w Brześciu i Baranowiczach). Zaczęto wycofywać (rosyjskie - przyp. BELTA) wojska. Homel, na południu (Białorusi - przyp. BELTA). Gdzieś samolotem, ale głównie koleją. Praktycznie na granicy z Ukrainą. W pewnym momencie skręcili na południe - w prawo - powiedział. - I weszli na Ukrainę podczas tego wycofywania".

"A wojska były z Okręgu Wschodniego - ze wschodniej Rosji. Mówię, dlaczego rosyjskie wojska poszły na wschód Rosji przez Kijów, dlaczego Putin wycofywał je przez Kijów do Rosji - to pytanie do Zełenskiego i Putina" - powiedział białoruski przywódca.

Szef państwa wyjaśnił, że przy planowaniu tak poważnych operacji wojskowych liczba poinformowanych osób jest minimalna, a on nie był wśród nich. "Jeśli rozpoczyna się jakaś operacja, to wie o tym kilka osób w sztabie generalnym: kiedy, jakimi siłami. Tak, plan może być opracowany z wyprzedzeniem. I jest on opracowywany z wyprzedzeniem. Ale tylko oni znają ten moment - powiedział Prezydent. - Nikt poza kilkoma osobami nie może być wtajemniczony w te plany. Dlatego przyjąłem to spokojnie, jeśli chodzi o brak informacji i tak dalej. Co więcej, to nie jest wspólna operacja. Gdyby sztaby generalne opracowywały wspólną operację, byłaby to inna sprawa".

Aleksander Łukaszenka zwrócił uwagę, że w lutym 2022 roku, jeszcze przed rozpoczęciem operacji, sytuacja w Donbasie poważnie się pogorszyła. Rosja zorganizowała nawet ewakuację ludności cywilnej autobusami. A Prezydent Białorusi, przebywający w tym czasie z wizytą w Rosji i komunikujący się z Prezydentem Władimirem Putinem, był świadomy tego, co się dzieje. Według Prezydenta Białorusi, Władimir Putin obawiał się agresywnych działań Zachodu w tym czasie. "Z jakiegoś powodu obawiał się, że Zachód może wbić mu nóż w plecy. Nie mówił o tym (o planach rozpoczęcia operacji - przyp. BELTA). Ale on powiedział, że jeśli nagle w Ukrainie, w Donbasie i tak dalej, to mogą mu wbić nóż w plecy. Mówię: nie musisz się o to martwić, to moja strefa odpowiedzialności, nie pozwolę strzelać Ruskim w plecy. I powiedziałem to publicznie, szczerze" - wspominał Aleksander Łukaszenka.

Według niego, wtedy nie było przeczucia, że to wszystko przerodzi się w tak poważną konfrontację. Chociaż Amerykanie już informowali Ukrainę o tym, co może się wydarzyć w lutym 2022 roku. "Ostrzegali Ukraińców szczegółowo przez tydzień, pamiętam to. A oni nie wierzyli lub wierzyli trochę. My w ogóle nie wierzyliśmy" - powiedział Prezydent.

Wiadomo, że od samego początku konfliktu stanowisko Białorusi i jej lidera w tej kwestii pozostaje niezmienne - konieczne jest usiąść do stołu negocjacyjnego i znaleźć pokojowe sposoby rozwiązania. Ze swojej strony Białoruś dokłada wszelkich starań, aby tak się stało i nadal nalega na powrót do dialogu. Niestety, gorąca faza konfliktu wciąż trwa. Ale nawet w tej sytuacji walczące strony utrzymują kanały komunikacji.
Świeże wiadomości z Białorusi