16 stycznia, powiat lubański /Kor. BELTA/. Sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Aleksander Wolfowicz skomentował dziennikarzom spekulacje z zagranicy, że na Białorusi nie ma systemu rakietowego Oresznik, informuje korespondent BELTA.
"Najważniejsze jest to, że jesteśmy pewni, że mamy tę broń. I oczywiście mamy nadzieję, że nigdy się nie przyda. To broń odstraszająca, chroniąca nasz kraj. Wszystko, co jest potrzebne, wszystko, co zostało określone przez prezydentów obu krajów, jest spełnione i działa. A to, co mówią nasi przeciwnicy, nasi sąsiedzi... Mówienie i wyciąganie wniosków jest ich prawem - powiedział Aleksander Wolfowicz. - Dobrze, że nie widzą tego Oresznika. I słusznie, że oni go nie widzą".
Sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa zwrócił uwagę, że ostatnio doszło do drugiego skutecznego użycia systemu rakietowego Oresznik przez Rosję. "Nie chciałbym, aby ten Oresznik działał z terytorium Białorusi. Jeszcze raz mówię: Oresznik, taktyczna broń jądrowa, która stacjonuje na terytorium Białorusi tylko w celu ochrony terytorium naszego kraju" - podkreślił Aleksander Wolfowicz.
"Najważniejsze jest to, że jesteśmy pewni, że mamy tę broń. I oczywiście mamy nadzieję, że nigdy się nie przyda. To broń odstraszająca, chroniąca nasz kraj. Wszystko, co jest potrzebne, wszystko, co zostało określone przez prezydentów obu krajów, jest spełnione i działa. A to, co mówią nasi przeciwnicy, nasi sąsiedzi... Mówienie i wyciąganie wniosków jest ich prawem - powiedział Aleksander Wolfowicz. - Dobrze, że nie widzą tego Oresznika. I słusznie, że oni go nie widzą".
Sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa zwrócił uwagę, że ostatnio doszło do drugiego skutecznego użycia systemu rakietowego Oresznik przez Rosję. "Nie chciałbym, aby ten Oresznik działał z terytorium Białorusi. Jeszcze raz mówię: Oresznik, taktyczna broń jądrowa, która stacjonuje na terytorium Białorusi tylko w celu ochrony terytorium naszego kraju" - podkreślił Aleksander Wolfowicz.

ENERGIA ATOMOWA
