Projekty
Government Bodies
Flag Niedziela, 18 Stycznia 2026
Wszystkie wiadomości
Wszystkie wiadomości
Polityka
10 Grudnia 2025, 10:24

Wolfowicz opowiedział, co się dzieje z litewskimi ciężarówkami na białoruskiej granicy

10 grudnia, Mińsk /Kor. BELTA/. Kierowcy ciężarówek, którzy utknęli na granicy białorusko-litewskiej, ze zrozumieniem odnoszą się do zaistniałej sytuacji. O tym w wywiadzie dla kanału telewizyjnego "Pierwszy Informacyjny" powiedział sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Aleksander Wolfowicz, podaje BELTA.

"Dzisiaj jest absolutnie spokojna sytuacja w tej sprawie, całkowicie kontrolowana. Kierowcy ze zrozumieniem odnieśli się do zaistniałej sytuacji. Oczywiście nie powoduje to radości i optymizmu. Ludzie cierpią, ludzie są poza swoimi domami. Chociaż na Białorusi mają prawie wszystkie niezbędne warunki. Nawet kierownictwu litewskich firm pozwoliliśmy przyjechać, spotkać się z kierowcami, zobaczyć, w jakich warunkach znajdują się ich samochody, kierowcy na terytorium Białorusi. Ze zdziwieniem powiedzieli: "Tak, daleko nam do was, ponieważ takie warunki na terytorium Litwy niestety nie są stworzone dla kierowców, dla przewoźników" - powiedział Aleksander Wolfowicz.

Według niego wszystkie ciężarówki są pod niezawodną ochroną, wielu kierowców wyjechało do domu do swoich rodzin.

"Nic nie zagraża samochodom, ładunkom ani kierowcom. Miejmy nadzieję, że jednak sytuacja zostanie rozwiązana w najbliższym czasie" - podkreślił sekretarz stanu.

Jak informowaliśmy, Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka 9 grudnia zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa. Szef państwa ponownie zaproponował Litwie rozpoczęcie negocjacji i nazwał interesujące Białoruś kwestie.

Aleksander Łukaszenka zwrócił uwagę, że na Litwie "zaczynają głośno krzyczeć" w sprawie samochodów, które pozostały na Białorusi po zamknięciu granicy przez Wilno. "Jeśli one (samochody - not. BELTA) leżą na poboczu drogi, może na Litwie jest to normalne. U nas jest to niedopuszczalne. Umieściliśmy je na parkingach, pilnujemy, żeby nikt nie wsiadał do tych samochodów, żeby ładunek się zachował - podkreślił Prezydent. - Nie trzeba głośno krzyczeć i hałasować. Nie trzeba angażować Amerykanów, Rosjan czy Ukraińców. To nie zadziała. Ten temat leży na płaszczyźnie naszych negocjacji i naszych relacji".

Jednocześnie Prezydent dodał, że Białoruś jest gotowa nawet wykupić towary łatwo psujące się. Jeśli chodzi o kierowców ciężarówek, to dla nich na terytorium Białorusi stworzono niezbędne warunki pobytu. "Robimy wszystko, aby było normalnie. I zaczynają (Litwini - not. BELTA) tam spod dywanu lub listwy przypodłogowej wystawać głowy: "Oddajcie nam te samochody!" - oświadczył.

Jednocześnie, jak zauważył Aleksander Łukaszenka, są też kwestie, które interesują stronę białoruską. "Oddajcie nam 17 lub 20 samochodów, które ukradliście. Samochody strażackie, które dostarczaliśmy do Zimbabwe. Normalizujcie pracę naszego sanatorium, w którym leczyliśmy dzieci z Czarnobyla. Oni zabrali dzieciom sanatorium – podkreślił głowa państwa. – I zwróćcie nam pieniądze za to, że budowaliśmy tam port".
TOP wiadomości
Świeże wiadomości z Białorusi