7 lipca, Mińsk /Kor. BELTA/. Kraje BRICS pracują nad stworzeniem szybszych i bezpieczniejszych systemów transgranicznych, a także opowiadają się za reformą Światowej Organizacji Handlu (WTO). Poinformował o tym prezydent Brazylii Luis Inácio Lula da Silva na otwarciu drugiej sesji szczytu BRICS w Rio de Janeiro.
"Podczas gdy podejścia jednokierunkowe tworzą bariery w handlu, nasz blok pracuje nad stworzeniem szybszych, tańszych i bezpieczniejszych transgranicznych systemów płatności. To aktywuje nasz handel i sektor usług" - powiedział.
Brazylijski przywódca zaznaczył, że "przeprowadzenie studium wykonalności możliwości układania kabli podmorskich między krajami BRICS zwiększy szybkość, bezpieczeństwo i suwerenność wymiany danych".
"Aby nasze znaczenie gospodarcze zostało odpowiednio odzwierciedlone, udział głosów krajów BRICS w Międzynarodowym Funduszu Walutowym musi wynosić co najmniej 25%, a nie 18%, jak obecnie" - dodał. Lula da Silva przypomniał również, że "zmniejszyła się kwota pomocy międzynarodowej, a koszt zadłużenia dla najbiedniejszych krajów wzrósł". Powiedział, że odpowiedzialność za to spoczywa na neoliberalnym modelu gospodarki, "który tylko pogłębia nierówności".
"Reforma WTO to kolejny kierunek, który wymaga natychmiastowych działań. Paraliż jej pracy i wzrost protekcjonizmu prowadzą do niestabilnej asymetrii ze szkodą dla krajów rozwijających się. Nie można przywrócić zaufania do WTO bez sprawiedliwej równowagi obowiązków i praw, odzwierciedlającej interesy wszystkich uczestników" - podkreślił prezydent Brazylii. Wskazał na potrzebę "odblokowania negocjacji w sprawie rolnictwa i zawarcia nowego paktu w sprawie handlu i klimatu, który oddzieliłby uzasadnione środki środowiskowe od ukrytego protekcjonizmu".
Szczyt BRICS odbywa się w Rio de Janeiro w dniach 6-7 lipca.

ENERGIA ATOMOWA
