21 stycznia, powiat borysowski /Kor. BELTA/. W harmonogramie pracy premiera Aleksandra Turczina dzisiaj jest wizyta w kompleksie mleczarsko-towarowym "Losznica" pod Borysowem. Szef rządu sprawdził, jak utrzymywane są cielęta w gospodarstwie, podaje korespondent BELTA.
W sumie kompleks jest przeznaczony na 800 sztuk stada mlecznego. Średnia wydajność mleka na krowę dziennie wynosi 25 litrów. I dziennie produkuje się tu od 17 do 17,5 t mleka wyłącznie klasy extra.

Przede wszystkim Aleksander Turczin udał się do profilaktorium w kompleksie mleczarsko-towarowym. Po wycieleniu, leczeniu poporodowym, wysuszeniu cieląt kieruje się tutaj, do indywidualnych domków lub budek. W poszczególnych budkach cielęta są trzymane od 2 do 2,5 miesiąca, w zależności od tempa wzrostu i wykonania wszystkich niezbędnych szczepień i zabiegów profilaktycznych. Tutaj pozostają do 3-7 miesięcy, w zależności od stanu fizjologicznego. Następnie cielęta przechodzą do pojedynczych kojców, aby przyzwyczaić się i stopniowo przejść do picia pełnego mleka.

"Trzy posiłki dziennie dla cieląt to standard. Teraz, biorąc pod uwagę niskie temperatury, dodatkowo dajemy jeden litr mleka na sztukę, przechodząc na cztery posiłki dziennie" - powiedział główny lekarz weterynarii oddziału "Wielkie Nowosiołki" Stanisław Matwiejew.
W profilaktorium jest obecnie około 360 cieląt, z czego 56 w indywidualnych budkach.

"Mamy cielęta trzymane zarówno w kojcach indywidualnych, jak i grupowych. Po objętości profilaktorium widać, że utrzymanie grupowe jest bardziej opłacalne. Cielęta są funduszem epizootycznym: ocierają się o siebie, wymieniają materiały biologiczne, co zwiększa ich odporność i tworzy tło mikrobiologiczne. W grupach metodą zbiorową stają się silniejsze. Trzymamy je w grupach do 3-3, 5 miesiąca, dopóki dopasowują się pod wzgłędem fizjologii, wzrostu i masy ciała, jak dzieci u ludzi: ktoś rodzi się mniejszym, ktoś większym, ale w grupie podciągają się. Po zakończeniu wszystkich szczepień i zabiegów rozdzielamy: byki udają się do tuczu bydła, jałówki - do hodowli" - wyjaśnił lekarz weterynarii.
Cielęta są szczepione kilka razy - przeciw grzybicy skóry, przeciw wirusów itd. Według Aleksandra Turczina, warunki do utrzymania młodego bydła są jak najbardziej zadowalające.

Jeśli chodzi o utrzymanie w takich mrozach, najważniejszą rzeczą dla maluchów jest sucha ściółka, brak przeciągów, zauważył Stanisław Matwiejew. "Przeciągi są głównym wrogiem. Pod nimi powinno być sucho, ponadto dodatkowa porcja ciepłego mleka. Cielęta dobrze znoszą wszystko" - zapewnił nas.

Z kolei dyrektor oddziału "Wielkie Nowosiołki" Aleksander Kurecki dodał, że profilaktorium zostało zbudowane dwa lata temu, po głównym kompleksie. Koszt budowy - około 200 tys Br.
"Reżim temperaturowy w razie odpowiedniego utrzymania dla młodych zwierząt nie jest tak ważny jak brak przeciągów - zauważył. - Średni dzienny przyrost w gospodarstwie domowym - ponad 750 g dla jednego cielęta. Mówi to o prawidłowości procesu hodowli".
Najważniejszym know-how w naszych czasach jest obecność specjalistów, a co najważniejsze - wykwalifikowanych specjalistek od hodowli cieląt, dobrych dojarek, mówi dyrektor. "To jest najważniejsze w każdym przedsiębiorstwie rolnym. Kadra decyduje o wszystkim" - podkreślił.

W sumie kompleks jest przeznaczony na 800 sztuk stada mlecznego. Średnia wydajność mleka na krowę dziennie wynosi 25 litrów. I dziennie produkuje się tu od 17 do 17,5 t mleka wyłącznie klasy extra.
"Trzy posiłki dziennie dla cieląt to standard. Teraz, biorąc pod uwagę niskie temperatury, dodatkowo dajemy jeden litr mleka na sztukę, przechodząc na cztery posiłki dziennie" - powiedział główny lekarz weterynarii oddziału "Wielkie Nowosiołki" Stanisław Matwiejew.
W profilaktorium jest obecnie około 360 cieląt, z czego 56 w indywidualnych budkach.
"Mamy cielęta trzymane zarówno w kojcach indywidualnych, jak i grupowych. Po objętości profilaktorium widać, że utrzymanie grupowe jest bardziej opłacalne. Cielęta są funduszem epizootycznym: ocierają się o siebie, wymieniają materiały biologiczne, co zwiększa ich odporność i tworzy tło mikrobiologiczne. W grupach metodą zbiorową stają się silniejsze. Trzymamy je w grupach do 3-3, 5 miesiąca, dopóki dopasowują się pod wzgłędem fizjologii, wzrostu i masy ciała, jak dzieci u ludzi: ktoś rodzi się mniejszym, ktoś większym, ale w grupie podciągają się. Po zakończeniu wszystkich szczepień i zabiegów rozdzielamy: byki udają się do tuczu bydła, jałówki - do hodowli" - wyjaśnił lekarz weterynarii.
Cielęta są szczepione kilka razy - przeciw grzybicy skóry, przeciw wirusów itd. Według Aleksandra Turczina, warunki do utrzymania młodego bydła są jak najbardziej zadowalające.
Jeśli chodzi o utrzymanie w takich mrozach, najważniejszą rzeczą dla maluchów jest sucha ściółka, brak przeciągów, zauważył Stanisław Matwiejew. "Przeciągi są głównym wrogiem. Pod nimi powinno być sucho, ponadto dodatkowa porcja ciepłego mleka. Cielęta dobrze znoszą wszystko" - zapewnił nas.
Z kolei dyrektor oddziału "Wielkie Nowosiołki" Aleksander Kurecki dodał, że profilaktorium zostało zbudowane dwa lata temu, po głównym kompleksie. Koszt budowy - około 200 tys Br.
"Reżim temperaturowy w razie odpowiedniego utrzymania dla młodych zwierząt nie jest tak ważny jak brak przeciągów - zauważył. - Średni dzienny przyrost w gospodarstwie domowym - ponad 750 g dla jednego cielęta. Mówi to o prawidłowości procesu hodowli".
Najważniejszym know-how w naszych czasach jest obecność specjalistów, a co najważniejsze - wykwalifikowanych specjalistek od hodowli cieląt, dobrych dojarek, mówi dyrektor. "To jest najważniejsze w każdym przedsiębiorstwie rolnym. Kadra decyduje o wszystkim" - podkreślił.
Premierowi pokazano również utrzymanie krów mlecznych w kompleksie. Zwrócił uwagę na doskonały stan stada, wysoki poziom organizacji pracy i zgodność z nowoczesnymi standardami.

ENERGIA ATOMOWA
