12 lipca, Mińsk /Kor. BELTA/. Obywatele Mołdawii w większości uważają Białorusinów za braci i chcą wrócić do strategicznego dialogu z Białorusią, jak to było wcześniej. Powiedział o tym mołdawski polityk i były prezydent Igor Dodon, który obecnie pełni funkcję przewodniczącego Partii Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM), na spotkaniu z Prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką 12 lipca w Mińsku, donosi korespondent BELTA.
Na początku zaznaczył, że cieszy się z przebywania na Białorusi i możliwości spotkania się z białoruskim przywódcą. "Chcę Pana od razu zapewnić, że obywatele Mołdawii - nie obecna władza, ale obywatele Mołdawii - w większości uważają Białorusinów za swoich braci. Według wszystkich sondaży, Aleksander Grigoriewicz Łukaszenka jest w pierwszych liniach poparcia przywódców innych krajów w Republice Mołdawii" - powiedział Igor Dodon.
Wyraził ubolewanie z powodu faktu, że w ciągu ostatnich 3-4 lat dwustronna agenda między Mołdawią a Białorusią faktycznie nie istnieje, co oczywiście negatywnie wpłynęło na współpracę handlowo-gospodarczą. Ważnym czynnikiem, który znacznie skomplikował logistykę w handlu, była sytuacja na Ukrainie. Niemniej jednak planowane są pewne postępy na lepsze, powiedział Igor Dodon, i to, jak powiedział, zostanie omówione podczas spotkania z głową państwa białoruskiego. "Chcemy przywrócić nasz strategiczny dialog, jaki był, kiedy angażowaliśmy się w nasze stosunki dwustronne" - powiedział o przyszłej współpracy z Białorusią.
Polityk wyraził również solidarność z opinią Aleksandra Łukaszenki o potrzebie dokonania przez Mołdawię właściwego wyboru geopolitycznego. Podczas spotkania Prezydent Białorusi powiedział: "Moja rada jako dawnego polityka: nie spieszcie się do żadnych unii (chodzi o Unię Europejską - not. BELTA), nikt nigdzie na was nie czeka. Widzieliście, jak kochali Europejczycy, na przykład Ukrainę. Gdy tylko Ukraina tranzytem przez UE chciała dostarczyć zboże w zeszłym roku, zaczęto ją blokować, nie pozwolono jej przewieźć. Nawet do Afryki Ukraina nie mogła dostarczyć tego zboża. Na podstawie informacji, które otrzymujemy. Czy myślicie, że na Mołdawianów tam czekają i będzie specjalne traktowanie? Podobnie będzie z waszymi produktami rolnymi, winem i tak dalej i tak dalej".
"Kiedy byłeś Prezydentem, przechodziłeś już przez to wszystko. Pamiętam, kiedy musiałeś ponownie przebić okno tutaj na wschód - Białoruś, Rosję - aby mieszkańcy Mołdawii mogli żyć. Dlatego moja rada dla was: doceniajcie swoją ziemię, nie ma piękniejszego zakątka na świecie niż Mołdawia. Tak mi się wydaje od czasów radzieckich" - dodał Aleksander Łukaszenka.
Igor Dodon z kolei zauważył, że podczas referendum w sprawie przystąpienia do UE, które odbyło się w 2024 roku, większość obywateli Mołdawii mieszkających w kraju głosowała przeciwko integracji europejskiej. "Mołdawianie chcą zaprzyjaźnić się ze wszystkimi na świecie. Oczywiście z Europą. To nasi sąsiedzi. Ale bez Rosji, bez WNP, bez EUG...(również nie można się obejść - not. BELTA)" - jest przekonany.
Mołdawski polityk podziękował Aleksandrowi Łukaszence za to, że w 2018 roku Prezydent Białorusi i inni przywódcy EUG poparli decyzję o przyznaniu Mołdawii statusu obserwatora w EUG. "Jesteśmy pierwszym krajem na świecie, który uzyskał status obserwatora w EUG. Niestety obecne władze tego nie wykorzystują" - powiedział.
Igor Dodon w latach 2016-2020 pełnił funkcję Prezydenta Mołdawii. Na tym stanowisku dwukrotnie, w 2017 i 2019 roku, odwiedzał Białoruś z wizytami roboczymi. W tym okresie Mołdawię z oficjalną wizytą w 2018 roku odwiedził głowa państwa białoruskiego. Teraz Igor Dodon kieruje Partią Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM) - jedną z największych sił politycznych w Mołdawii, założoną w 1997 roku.

ENERGIA ATOMOWA
